Giertych broni Krala. Migalski: wyborcy PiS nie uwierzą w jego rewelacje

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Giertych broni Krala. Migalski: wyborcy PiS nie uwierzą w jego rewelacje


Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej i adwokat, jest obrońcą Przemysława Krala, jednej z głównych postaci sprawy Zondacrypto. Prof. Marek Migalski ocenił 2 września, iż obecność polityka KO przy Kralu nie osłabi poparcia PiS, bo wyborcy tej partii uznają jego informacje za element politycznej operacji.

Podwójna rola wywołuje pytania

Roman Giertych potwierdził, iż od maja 2026 roku jest obrońcą Przemysława Krala. Równocześnie pozostaje posłem Koalicji Obywatelskiej i jednym z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. To legalne połączenie ról, ale politycznie obciążone. Każda informacja pochodząca od jego klienta będzie oceniana również przez pryzmat partyjnego sporu.

Przemysław Kral jest jedną z centralnych postaci postępowań dotyczących Zondacrypto. Sprawa obejmuje podejrzenia oszustwa na szkodę klientów giełdy i prania pieniędzy. O winie konkretnych osób może rozstrzygnąć wyłącznie sąd. Wcześniej opinię publiczną poruszyły doniesienia o zagranicznym spotkaniu Krala z prokuratorem, którego okoliczności wymagały jasnego wyjaśnienia przez organy państwa.

Giertych informował, iż jego klient oddał do dyspozycji prokuratury majątek, który według obrońcy ma pomóc zaspokoić roszczenia zgłoszonych pokrzywdzonych. Sam fakt zabezpieczenia aktywów nie przesądza jednak ani o odpowiedzialności, ani o wiarygodności wszystkich składanych wyjaśnień. Te kwestie muszą zostać ocenione w postępowaniu, z zachowaniem pełnych gwarancji procesowych.

Migalski wskazuje na reakcję elektoratu

Prof. Marek Migalski powiedział w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski, iż obecność Giertycha przy Kralu przyniesie skutek odwrotny od oczekiwanego przez przeciwników PiS. Jego zdaniem wyborcy Prawa i Sprawiedliwości od razu uznają rewelacje Krala za niewiarygodne. Politolog użył przy tym ostrego sformułowania, mówiąc, iż zostaną potraktowane jako „wyssane z brudnego palca”.

Ta ocena trafia w sedno problemu zaufania. Giertych ma prawo wykonywać zawód adwokata i reprezentować wybranego klienta. Jako czynny poseł obozu rządzącego, który publicznie zapowiadał rozliczanie PiS, nie jest jednak dla wyborców opozycji postacią neutralną. Jego wejście do sprawy ułatwia budowę narracji, iż postępowanie służy politycznemu uderzeniu.

Nie oznacza to, iż dowody można odrzucać z powodu nazwiska obrońcy. Taki skrót byłby równie nierzetelny jak uznawanie każdej wypowiedzi Krala za prawdę tylko dlatego, iż szkodzi politycznym przeciwnikom rządu. Liczą się dokumenty, przepływy pieniędzy, zeznania sprawdzone przez śledczych i decyzje niezależnego sądu.

Państwo musi pokazać czyste reguły

W interesie Polski leży pełne wyjaśnienie sprawy Zondacrypto. Chodzi o pieniądze klientów, możliwe zaniedbania instytucji oraz kontakty biznesu z polityką. Dlatego Mateusz Morawiecki poparł pomysł komisji śledczej do spraw Zondacrypto, która miałaby badać działania różnych środowisk i organów państwa.

Prokuratura powinna ujawnić tyle informacji o trybie czynności, ile pozwala dobro śledztwa. Musi też wyjaśnić, kto zatwierdzał spotkania z Kralem, w jakim charakterze uczestniczyli w nich prawnicy i jakie zabezpieczenia zastosowano wobec jego majątku. Przejrzystość procedur chroni zarówno pokrzywdzonych, jak i osoby objęte postępowaniem.

Stawką nie jest chwilowy wynik sondażu PiS. Stawką jest zaufanie Polaków do państwa, które ma ścigać przestępstwa bez partyjnego zamówienia i bez taryfy ulgowej dla kogokolwiek. jeżeli śledztwo ma przekonać opinię publiczną, jego siłą muszą być dowody. Nazwisko polityka w todze adwokackiej tego nie zastąpi.

Źródło: WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью