Straż Graniczna nie zezwoliła w sobotę 5 września gen. Piotrowi Pytlowi, byłemu szefowi SKW, na wylot z Pyrzowic do Turcji, ponieważ w systemie widniał aktywny zakaz opuszczania kraju. Generał nie został zatrzymany. Zakaz może być związany ze śledztwem umorzonym w kwietniu 2024 roku.
Aktywny wpis zatrzymał podróż na granicy
Gen. Piotr Pytel stawił się do kontroli przed planowanym wakacyjnym wylotem do Turcji wraz z żoną. Funkcjonariusze znaleźli w systemie wpis o zakazie opuszczania kraju. Jak przekazał por. Szymon Mościcki, rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, informacja pochodziła z Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Pytel został skierowany na drugą linię kontroli. Tam funkcjonariusze sprawdzili dostępne bazy i ustalili, iż zakaz nie został anulowany. Straż Graniczna odmówiła mu więc przekroczenia granicy. Generał nie wyleciał z Polski.
Rzecznik wyraźnie zaznaczył, iż nie doszło do zatrzymania. Po zakończeniu czynności Pytel opuścił pomieszczenia służbowe i wrócił do ogólnodostępnej części terminala. Straż Graniczna wykonała obowiązek wynikający z aktywnego wpisu. Funkcjonariusz przy stanowisku kontroli nie może sam uznać, iż decyzja innego organu utraciła sens.
Umorzone śledztwo w tle sprawy
Zakaz może mieć związek z postępowaniem dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W kwietniu 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko gen. Januszowi Noskowi, gen. Piotrowi Pytlowi i płk. Krzysztofowi Duszy. Sprawa dotyczyła przekroczenia uprawnień w związku ze współpracą SKW z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.
Według informacji przytoczonych przez Interię postępowanie umorzono na podstawie przepisów obejmujących brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu oraz brak znamion czynu zabronionego. Mościcki ocenił, iż bardziej prawdopodobne od błędu systemu jest nieodwołanie zakazu przez prokuraturę. Zastrzegł, iż odpowiedź w tej sprawie musi dać sam organ prowadzący postępowanie.
Państwo musi pilnować własnych decyzji
Sprawa wymaga szybkiego i publicznego wyjaśnienia. Zakaz opuszczania kraju ogranicza jedną z podstawowych swobód obywatela. jeżeli postępowanie zakończyło się dwa lata wcześniej, adekwatna prokuratura powinna jasno wskazać, na jakiej podstawie wpis przez cały czas obowiązuje albo dlaczego nie został usunięty.
Nie ma tu podstaw do obwiniania funkcjonariuszy granicznych, którzy respektowali dane widoczne w systemie. Odpowiedzialność leży po stronie instytucji, która utrzymuje środek zapobiegawczy lub nie przekazała informacji o jego uchyleniu. Państwo poważne nie może żądać od obywatela bezwzględnego przestrzegania prawa, a samo tracić kontrolę nad aktualnością decyzji ograniczających jego wolność.
Sprawa Pytla trwa od lat
W grudniu 2017 roku Pytel został zatrzymany i przewieziony z Krakowa do Warszawy, gdzie przedstawiono mu zmienione zarzuty dotyczące kontaktów z FSB. W październiku 2018 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał jego zatrzymanie w celu doprowadzenia do prokuratury za bezzasadne.
Dzisiejszy incydent nie rozstrzyga dawnych sporów wokół SKW. Pokazuje za to konkretny problem państwa: obywatel został pozbawiony możliwości wyjazdu na podstawie wpisu, którego aktualność budzi zasadnicze pytania po umorzeniu śledztwa. Prokuratura powinna odpowiedzieć szybko. Stawką jest zaufanie Polaków do tego, iż aparat państwa działa według prawa, a nie siłą bezwładu własnych rejestrów.
*Źródło: Interia Wydarzenia, tvn24.pl.*
Źródło: Interia Wydarzenia













