Gen. Mirosław Bodnar ma odejść. Dronowa zmiana w polskiej armii

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Gen. Mirosław Bodnar ma odejść. Dronowa zmiana w polskiej armii


Gen. bryg. Mirosław Bodnar ma z końcem września odejść ze stanowiska inspektora Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, a następnie trafić do polskiego przedstawicielstwa wojskowego przy NATO i UE w Brukseli. Takie ustalenia podał Onet. Dla Polski oznacza to zmianę kierownictwa w obszarze, który bezpośrednio decyduje o bezpieczeństwie armii.

Odejście generała i przeniesienie do Brukseli

Gen. bryg. Mirosław Bodnar ma kierować Inspektoratem Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia tylko do końca września. Według Onetu, na którego ustalenia powołuje się WP Wiadomości, generał ma następnie objąć stanowisko w polskim przedstawicielstwie wojskowym przy NATO i Unii Europejskiej w Brukseli. Media przypisują planowaną zmianę niezadowoleniu kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej z efektów jego pracy, powołując się przy tym na anonimowe źródła w resorcie.

Ta ostatnia informacja wymaga wyraźnego zastrzeżenia. Nie jest publicznym stanowiskiem MON ani oficjalną oceną służby generała. Samo przeniesienie do przedstawicielstwa wojskowego również nie oznacza odejścia z armii. Do czasu komunikatu resortu odpowiedzialna redakcja może mówić o ustaleniach mediów, a nie o formalnie ogłoszonej decyzji kadrowej i jej przyczynach.

Inspektorat działa od stycznia 2025 roku

Bodnar stanął na czele nowej struktury 1 stycznia 2025 roku. Powołanie generała potwierdził wówczas rzecznik MON, a Inspektorat dopiero rozpoczynał formowanie. Jego zadanie od początku było poważne: skoordynować rozwój wojskowych systemów bezzałogowych, ich pozyskiwanie, wdrażanie, szkolenie operatorów oraz późniejszą eksploatację.

Generał przedstawiał ten zakres podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Chodzi więc o strukturę mającą spinać proces, który wcześniej był rozproszony między różnymi jednostkami i instytucjami. Wojsko prowadzi już konkretne prace. Inspektorat ogłasza nabory do testów rozwiązań technicznych, a polska armia przygotowuje sprawdzanie systemów rażenia dalekiego zasięgu.

Drony to rdzeń współczesnego bezpieczeństwa

Zmiana na takim stanowisku nie jest zwykłą rotacją personalną. Wojna na Ukrainie pokazała, iż drony rozpoznawcze i uderzeniowe oraz środki ich zwalczania stały się codziennym narzędziem walki. Polska potrzebuje spójnego dowodzenia, szybkich testów, masowego szkolenia i zamówień, które wzmacniają także krajowy przemysł obronny.

Presja nie jest teoretyczna. Rosyjskie drony uderzały w pobliżu polskiej granicy, zmuszając polskie służby do podnoszenia gotowości. Każdy miesiąc organizacyjnego poślizgu w systemach bezzałogowych i antydronowych osłabia zdolność państwa do ochrony żołnierzy, infrastruktury i obywateli.

MON powinno wyjaśnić zmianę i zapewnić ciągłość

Jeżeli doniesienia o odejściu Bodnara są prawdziwe, resort obrony powinien gwałtownie podać nazwisko następcy, termin objęcia funkcji i stan najważniejszych programów. Polacy nie potrzebują personalnych przecieków z anonimowymi ocenami. Potrzebują pewności, iż odpowiedzialność jest przypisana, a wdrażanie systemów nie stanie pomiędzy dwoma gabinetami.

Stawka jest narodowa i bardzo konkretna. Nowoczesna armia nie może uczyć się wojny dronowej wolniej niż potencjalny przeciwnik. Kadry można zmieniać, jeżeli wymaga tego skuteczność, ale każda taka decyzja musi służyć ciągłości dowodzenia i realnemu wzrostowi zdolności. MON będzie rozliczane nie z liczby reorganizacji, ale z tego, czy polski żołnierz dostanie sprawny sprzęt, szkolenie i osłonę przed bezzałogowym zagrożeniem.

Źródło: WP Wiadomości, Onet, Ministerstwo Obrony Narodowej, Sejm RP.

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью