We Francji odbędą się w sobotę demonstracje pod hasłami poparcia dla ruchu licealistów i protestu przeciw rosnącym kosztom życia.
Będą to trzecie z rzędu takie wystąpienia od 17 października, gdy doszło do zamieszek. W Paryżu zamkniętych będzie ponad 40 stacji metra.
Również tym razem władze obawiają się poważnych incydentów przy okazji demonstracji, choć te, które odbyły się 24 października, przebiegły spokojnie. W sobotę zmobilizowano 70 tys. policjantów i żandarmów. Szef MSW Laurent Nunez zapowiedział, iż reakcja tych sił na incydenty będzie „nadzwyczaj stanowcza”.
W całym kraju zapowiedziano około 150 manifestacji.
JG, PAP















