Około 206 tys. osób, w tym 30 tys. w Paryżu, wzięło we wtorek udział w całej Francji w protestach pracowników sektora publicznego, którzy domagają się podwyżek płac – poinformowało francuskie MSW.
Według centrali związkowej CGT demonstrowało ponad 300 tys. osób, w tym 70 tys. w stolicy i 30 tys. w Marsylii - relacjonuje AFP. Demonstracje zwołane zostały przez związki zawodowe.
Manifestacje pracowników sektora publicznego, którym towarzyszyła też akcja protestacyjna w liceach, zorganizowano na kilka miesięcy przed wiosennymi wyborami prezydenckimi, w atmosferze napięć społecznych związanych ze spadkiem siły nabywczej Francuzów - wyjaśnia francuska agencja.
Około 8 tys. strażaków przemaszerowało przez Paryż w ramach protestu - podała prefektura stolicy.
Związek zawodowy pracowników oświaty SNES-FSU poinformował, iż w gimnazjach i liceach dołączyło do akcji 38 proc. pracowników, w tym nauczyciele, inni pedagodzy i psycholodzy.
Francuskie ministerstwo edukacji poinformowało o zatrzymaniu około 40 osób w całym kraju podczas protestu w liceach. Inicjatorzy akcji motywują ją niedofinansowaniem szkół średnich, gdzie brakuje nauczycieli i niekiedy sprzętów, przepełnieniem klas i innymi trudnościami.
Około południa 40 liceów było całkowicie zablokowanych przez protestujących. Co najmniej 10 osób - uczniów bądź pracowników, ale też policjantów - zostało rannych.
AB, PAP













