| Updated 6 Jul, 2026 05:36

Montaż RT. © Getty Images / Jamie Squire / Charlotte Wilson
FIFA zawiesiła karę jednomeczowego zawieszenia nałożoną na amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna, dopuszczając go do gry w meczu 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Belgii. Stało się to po tym, jak prezydent USA Donald Trump miał poprosić szefa światowej federacji o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Balogun został usunięty z boiska w 64. minucie środowego meczu 1/16 finału, w którym reprezentacja USA pokonała Bośnię i Hercegowinę 2:0.
Zgodnie z przepisami turnieju, czerwona kartka skutkowała automatycznym zawieszeniem na jedno spotkanie, co wykluczyłoby tego napastnika nigeryjskiego pochodzenia z poniedziałkowego meczu fazy pucharowej na stadionie w Seattle.
W niedzielę FIFA ogłosiła jednak, iż wykonanie automatycznej kary zawieszenia zostało wstrzymane na okres próbny wynoszący rok, zgodnie z artykułem 27. kodeksu dyscyplinarnego organizacji.
Decyzja ta oznacza, iż Balogun – zdobywca trzech bramek w tym turnieju – będzie mógł wystąpić w meczu, w którym USA powalczą o pierwszy od 2002 roku awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.
Jak informuje „The New York Times”, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, w środę Trump zadzwonił do prezesa FIFA Gianniego Infantino z prośbą o ponowne rozpatrzenie kwestii zawieszenia Baloguna.
Biały Dom nie potwierdził oficjalnie tej rozmowy, odsyłając dziennikarzy do wpisu Trumpa w serwisie Truth Social, w którym prezydent wyraził zadowolenie z obrotu spraw.
„Dziękuję FIFA za słuszną decyzję i naprawienie wielkiej niesprawiedliwości!” – napisał w niedzielę Trump.
Decyzja ta wywołała oburzenie w Belgii;
tamtejsza federacja piłkarska wyraziła „zdumienie” orzeczeniem FIFA i poinformowała, iż analizuje „wszelkie możliwe opcje” przed nadchodzącym meczem.
Selekcjoner reprezentacji Belgii, Rudi Garcia, skomentował uchylenie kary, określając je mianem kiepskiego żartu primaaprilisowego.
„Nie bronimy reprezentacji ani federacji, bronimy futbolu” – powiedział Garcia.
Takie uchylenie kary jest sytuacją bardzo nietypową, choć w ostatnim czasie zdarzały się już podobne przypadki.
FIFA podjęła zbliżoną decyzję jeszcze przed turniejem, dopuszczając Cristiano Ronaldo do gry w barwach Portugalii mimo kary zawieszenia za czerwoną kartkę otrzymaną wcześniej w meczu eliminacyjnym z Irlandią.
Ronaldo został wówczas ukarany zawieszeniem na trzy mecze, ale wykonanie kary w zakresie dwóch spotkań zostało zawieszone, co umożliwiło mu występ w mistrzostwach świata.
Wcześniej ostatnia porównywalna interwencja podczas mistrzostw świata miała miejsce w 1962 roku, kiedy to brazylijska legenda Garrincha otrzymał zgodę na występ w finale po tym, jak w półfinale został usunięty z boiska – a wszystko to na osiem lat przed wprowadzeniem przez FIFA nowoczesnego systemu czerwonych kartek na mundialu w 1970 roku.
Decyzja FIFA zapada w czasie, gdy bacznie przyglądano się bliskim relacjom Infantino z Trumpem.
Wcześniej światowa federacja ustanowiła i przyznała prezydentowi USA swoją Nagrodę Pokoju, co nastąpiło po jego publicznej, ale zakończonej niepowodzeniem kampanii na rzecz zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla.
Stany Zjednoczone są współgospodarzem mistrzostw świata w 2026 roku, organizując turniej wspólnie z Kanadą i Meksykiem.
Rozgrywki potrwają od 11 czerwca do 19 lipca i odbędą się w 16 miastach, w tym w 11 na terenie USA.
Finał zaplanowano na 19 lipca na stadionie MetLife w stanie New Jersey.
Po raz ostatni reprezentacje USA i Belgii zmierzyły się na mistrzostwach świata w 2014 roku w fazie pucharowej (1/8 finału);
wówczas Belgia wygrała 2:1 po dogrywce, mimo iż amerykański bramkarz Tim Howard popisał się rekordową liczbą 16 udanych interwencji.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/642612-fifa-balogun-red-card-trump/













