Fala komentarzy po dymisji Barbary Mróz-Gorgoń. "Szczyt bezczelności"

polsatnews.pl 58 минуты назад

Posypały się komentarze polityków po dymisji Barbary Mróz-Gorgoń z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski. "Pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem", "'challenge' nie wyszedł premierowi", "szczyt bezczelności" - to tylko niektóre sformułowania, jakimi odnoszono się po decyzji autorki raportu "Polaków portret własny".

PAP/Paweł Supernak/platforma/X
Politycy komentują dymisję Barbary Mróz-Gorgoń

Mróz-Gorgoń w piątek wieczorem napisała na X, iż składa dymisję z funkcji pełnomocniczki rządu, na którą została powołana pod koniec lipca tego roku. "Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, iż istotny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności" - napisała.

Raport jej autorstwa - "Polaków portret własny" z 2025 r. - wywołał w czwartek krytykę z powodu błędów i wykorzystania AI. Ekspert od bezpieczeństwa informacji i prywatności Łukasz Olejnik i związany z Instytutem Sobieskiego członek PiS Sebastian Meitz zarzucili autorce szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji przy pisaniu raportu.

Dymisja Barbary Mróz-Gorgoń. Rzecznik prezydenta: "Niezwykle poważna sprawa"

Rezygnacja Mróz-Gorgoń wywołała falę komentarzy. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz pytany o sprawę wieczorem w Telewizji Republika - skrytykował działalność pełnomocniczki. - "Challenge" z panią profesor Mróz-Gorgoń nie wyszedł premierowi - stwierdził.

Ocenił, iż z tej sprawy można się "naigrywać i śmiać", ale mimo to jest to "niezwykle poważna sprawa". Jego zdaniem pokazuje to "całkowity kryzys rządu i brak jakiejkolwiek koncepcji na rządzenie".

ZOBACZ: Dymisja w rządzie Tuska. Konsekwencje afery ws. raportu o Polakach

Odnosząc się do wpisu Mróz-Gorgoń na X - w którym poinformowała, iż składa dymisję - Leśkiewicz zwrócił uwagę, że nie padło w nim słowo "przepraszam". Jego zdaniem Mróz-Gorgoń nie była poddana - jak to ujęła - hejtowi, tylko "było to zwrócenie uwagi na poważny problem".

Leśkiewicz stwierdził, iż narzędzia sztucznej inteligencji są pomocne w rękach profesjonalistów. - Ale w rękach ludzi, którzy nie mają pojęcia, jak z takich narzędzi korzystać, którzy nie wiedzą, jak potem wykorzystać te treści, to jest dramat - ocenił.

Fala komentarzy w sieci. "Szczyt bezczelności"

Również poseł PiS Andrzej Śliwka nie zgadza się ze stwierdzeniem byłej już pełnomocnik rządu. "Pomyliła pani hejt, z obiektywną oceną pani nieuczciwych praktyk. Jeśli pani uważa, iż ta dymisja kończy sprawę, to jest pani w błędzie" - napisał na platformie X.

Z kolei poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk nazwał decyzję Mróz-Gorgoń "pierwszym logicznym ruchem". "Teraz należy oddać markę w stanie takim, w jakim została przejęta - bo szkoda się już dokonała" - stwierdził.

"Ufam, iż za rok stanie pani przed legalnym prokuratorem w sprawie wypłaty 200 tys. zł za AI-badziewie" - napisał Janusz Kowalski, poseł niezrzeszony.

ZOBACZ: Wiceminister zachwalał prezentację głośnego raportu. Teraz się od niego odcina

Jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen nazwał wpis Mróz-Gorgoń "szczytem bezczelności". "Składa dymisję nie dlatego, iż wypuściła ten fejkowy raport, tylko z powodu hejtu? Znikaj kobieto z życia publicznego i więcej nie wracaj" - napisał.

Anna Maria Żukowska, posłanka Lewicy również skomentowała wpis byłej pełnomocniczki rządu zauważając, iż "oczywiście nie znalazło się miejsce dla 'przepraszam'". "Pani Mróz-Gorgoń pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem. Nikt jej nie hejtował. Ludzie mieli trochę beki z jej anglicyzmów i opowiadania kompletnych banałów okrągłymi słowami. Ale to nie był hejt, ta pani chyba w życiu prawdziwego hejtu nie widziała, bo na LinkedInie wszyscy się tylko nawzajem poklepują po pleckach" - stwierdziła.

"Gość Wydarzeń". Cezary Tomczyk: Wiele rzeczy chyba nie złożyło się tutaj w całość

Do sprawy dymisji Mróz-Gorgoń odniósł się w piątkowym "Gościu Wydarzeń" wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. - Pani minister przez całe lata była znana jako działaczka i szefowa takiej grupy, która zajmowała się promocją marki i promocją marek. Miała bardzo interesujący pomysł na to, jak może funkcjonować marka Polska. Wiele rzeczy chyba nie złożyło się tutaj w całość - powiedział Tomczyk w rozmowie z Markiem Tejchmanem.

- Marka Polska jest czymś, co dla nas wszystkich powinno mieć ogromne znaczenie i ma ogromne znaczenie. I to była osoba, która miała stanąć właśnie na czele. Tak ta sprawa się zakończyła. Myślę, iż w oczywisty sposób niefortunnie - dodał.

WIDEO: Spot promujący Polskę wywołał burzę. Ekspert wskazuje, co poszło nie tak
Читать всю статью