Nie jest oficjalnie jasne, co konkretnie było celem irańskich pocisków, ale raczej na pewno były to amerykańskie bazy wojskowe. Ministerstwo Obrony ZEA poinformowało, iż obrona powietrzna tego państwa zdołała przechwycić „pewną liczbę pocisków”. Odłamki jednej z przechwyconych rakiet zabiły jednak jedną osobę cywilną. Były też zniszczenia materialne. ZEA skrytykowało atak, określając go jako niesprowokowany i eskalacyjny. ZarezerwowałyZEA zarezerwowały sobie prawo do odpowiedzi, podkreślając kategoryczny sprzeciw państwa wobec ataków na obiekty cywilne, placówki i instytucje państwowe. Zaznaczono, iż takie działania stanowią „niebezpieczną eskalację i tchórzliwy akt, który zagraża bezpieczeństwu ludności cywilnej i podważa stabilność”. Ministerstwo podkreśliło, iż te ataki stanowią rażące naruszenie suwerenności narodowej i prawa międzynarodowego, oraz iż państwo zastrzega sobie pełne prawo do reagowania na tę eskalację i podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony swojego terytorium, swoich obywateli i mieszkańców.