Rząd rozważa zmiany, które mogłyby pozwolić rodzinom przechowywać urny z prochami bliskich w domu. Tomasz Olbratowski z przymrużeniem oka sprawdza, jak wyglądałby wtedy 1 listopada: znicze pod telewizorem, chryzantemy w salonie, rodzina na dywanie i parkingowy pod blokiem. Czy domowy cmentarz rzeczywiście ułatwiłby życie, czy tylko stworzył zupełnie nowe problemy?