73-letni Wang Qi udowadnia, iż sport nie zna granic wieku. Były trener z Chin zadebiutował w drużynowych mistrzostwach świata w Londynie, reprezentując Fidżi.
Choć mężczyzna zaczął grać w tenisa stołowego jako dziecko, a później trenował już w sposób regularny, trafił na mało sprzyjające okoliczności dla rozwijania kariery sportowej. Przejęcie władzy przez chińskich komunistów i rewolucja kulturalna sprawiły, iż Wang Qi rozstał się z tenisem stołowym.
Do sportu wrócił po wielu latach, ale w roli trenera, a nie zawodnika. Współpracował m.in. z mistrzem olimpijskim Ma Linem. Po emigracji na Fidżi na początku XXI w. wrócił do gry i dzięki wieloletniej pracy doczekał się debiutu na światowej scenie.
73-letni debiutant podkreśla, iż tenis stołowy to sport ponad kategoriami wiekowymi – bardziej liczy się wewnętrzna motywacja i przekonanie. Dostałem szansę, jestem szczęściarzem – wyznał.













