Dżem w Sopocie: krytyka dotyczyła Riedla, nie Artura Gadowskiego

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Dżem w Sopocie: krytyka dotyczyła Riedla, nie Artura Gadowskiego


Dżem wystąpił 27 sierpnia podczas Top of the Top Sopot Festival z Sebastianem Riedlem, nie Arturem Gadowskim, przy mikrofonie. Zespół zagrał trzy przeboje, a część internautów skrytykowała dykcję wokalisty. Gadowski śpiewał tego wieczoru z grupą IRA i mierzył się z osobnym problemem technicznym dotyczącym odsłuchu gitary.

Dżem zagrał trzy znane utwory

Dżem pojawił się w Operze Leśnej 27 sierpnia, podczas finałowego wieczoru Top of the Top Sopot Festival 2026. Koncert „Top of the Rock” był poświęcony polskiej muzyce rockowej. Przy mikrofonie stanął Sebastian Riedel, który jest wokalistą zespołu od 2024 roku.

Jak wynika z relacji organizatora transmisji TVN, grupa wykonała „Jak malowany ptak”, „Sen o Victorii” oraz „Wehikuł czasu”. Publiczność w Operze Leśnej śpiewała razem z zespołem, zwłaszcza przy najbardziej rozpoznawalnych utworach. To istotny kontekst, bo reakcje widowni na miejscu i komentarze telewidzów nie były jednakowe.

Internauci spierali się o dykcję Sebastiana Riedla

Po transmisji część komentujących na profilach TVN zarzuciła Sebastianowi Riedlowi niewyraźną dykcję. Pojawiały się opinie, iż osobom nieznającym tekstów trudno było rozpoznać śpiewane słowa. Inni widzowie bronili występu, chwalili charakter głosu wokalisty i podobieństwo jego barwy do głosu ojca, Ryszarda Riedla. Relacje z reakcji internautów pokazują więc wyraźny podział ocen.

Nie ma podstaw, by z kilku komentarzy wyprowadzać werdykt całej publiczności. Krytyka była jednak konkretna i dotyczyła zrozumiałości tekstu. W przypadku Dżemu ma to szczególne znaczenie. Siła jego repertuaru zawsze opierała się na połączeniu blues-rockowego brzmienia ze słowami, które weszły do polskiej pamięci zbiorowej. jeżeli przekaz ginie w transmisji, widz ma prawo to wskazać.

Trzeba też zachować uczciwość wobec wykonawcy. Telewizyjny odbiór koncertu zależy od głosu wokalisty, nagłośnienia sceny i realizacji sygnału. Dostępne relacje potwierdzają krytyczne komentarze, ale nie rozstrzygają technicznie, co dokładnie spowodowało problemy ze zrozumieniem słów.

Artur Gadowski występował z IRA

Nazwisko Artura Gadowskiego pojawiało się w wyszukiwarkach w związku z tym samym festiwalowym wieczorem, ale z innym zdarzeniem. Gadowski jest wokalistą zespołu IRA. Podczas jego występu pojawił się problem z odsłuchem gitary, który muzyk zasygnalizował publiczności. Po interwencji technika koncert był kontynuowany, o czym informował Onet w relacji z występu IRA.

Łączenie Gadowskiego z komentarzami o dykcji wokalisty Dżemu jest zatem błędem. Dżem śpiewał z Sebastianem Riedlem. IRA wystąpiła z Arturem Gadowskim. Oba zespoły zagrały podczas „Top of the Rock”, ale internetowe dyskusje dotyczyły dwóch odrębnych sytuacji.

Klasyka polskiego rocka wymaga dobrego wykonania

Dżem zajmuje trwałe miejsce w polskiej kulturze popularnej. Takiego dorobku nie trzeba chronić przed rzeczową krytyką. Przeciwnie, wielkie piosenki zasługują na wykonanie i realizację, które pozwalają publiczności usłyszeć ich sens.

Sebastian Riedel mierzy się przy tym z wyjątkowo trudnym zadaniem. Śpiewa repertuar kojarzony z jego ojcem, a każde wykonanie jest porównywane z nagraniami zakorzenionymi w pamięci kilku pokoleń. Ocena powinna dotyczyć konkretnego koncertu, bez odbierania mu prawa do własnego sposobu interpretacji. W Sopocie jedni słyszeli problem, drudzy siłę rodzinnego muzycznego dziedzictwa.

Źródła: TVN, Plotek, Onet

Читать всю статью