- Zmieniono jeden detal. Nie usunięto zasadniczych błędów. Nie podpiszę złego prawa tylko dlatego, iż zostało przegłosowane ponownie przez parlamentarną większość - w ten sposób Karol Nawrocki tłumaczył swoją decyzję o ponownym zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów. Miała ona dostosować polskie prawo do unijnego rozporządzenia i wzmocnić nadzór nad cyfrowymi aktywami.