Drogi, czyli korytarze o znaczeniu obronnym

polska-zbrojna.pl 6 часы назад

Czy dla obrony wschodniej części kraju potrzebna jest gęstsza sieć dróg ekspresowych, czy wystarczy ich obecny przebieg uzupełniony o drogi główne ruchu przyspieszonego? Lokalni politycy twierdzą, iż niektóre z dróg krajowych powinny zostać ulepszone do standardu ekspresowych. Podkreślają, iż odpowiedniej jakości korytarzy będą potrzebować m.in. 1 Dywizja Piechoty Legionów, sojusznicy i inne polskie jednostki, przemieszczające się na Podlasie lub Litwę, by wzmocnić ochronę rubieży NATO. Rząd ma inne zdanie.

Najważniejszymi szlakami komunikacyjnymi w Polsce zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Planując inwestycje, regularnie zleca pomiar intensywności ruchu pojazdów. jeżeli okazuje się, iż trasą przemieszcza się 13–15 tys. aut na dobę, a ruch ma tendencje wzrostową, to może od razu zacząć rozważać rozbudowę danego odcinka do formatu drogi wysokoprzepustowej o układzie 2+2 – czyli dwa pasy ruchu w każdą stronę z pasem rozdzielającym jezdnie. W przypadku przejazdu 20 tys. pojazdów na dobę GDDKiA ma obowiązek takiej rozbudowy i wykorzystuje do tego środki z rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych oraz dofinansowanie z funduszy europejskich.

Posłowie z Podlasia chcą, aby do standardu korytarza ekspresowego GDDKiA rozbudowała – jak było w planach do 2016 roku – odcinek drogi krajowej (DK8) z Białegostoku przez Augustów do Raczek koło Suwałk. Popierają również budowę niemal równoległego odcinka S16 z Białegostoku na północny zachód, przez Mońki, Biebrzański Park Narodowy, Knyszyn do Ełku, którą to inwestycję rząd zarzucił rok temu z powodów dotyczących ochrony środowiska i oporu Komisji Europejskiej. Pomysły owe uzasadniają między innymi znaczeniem obronnym obu dróg, które zapewniłyby swobodę manewru i rozmieszczania wojsk, wpisując się w koncepcję „wojskowego Schengen”. Wskazują, iż bezkolizyjnymi drogami o charakterze rokadowym (biegnącymi wzdłuż linii frontu) wojsko szybciej dotrze z południa na poligon, który Litwa zamierza zbudować w Kopciowie.

Jacek Brzozowski, wojewoda podlaski, wskazał na spotkaniu z posłami sejmowej Komisji Obrony Narodowej pod koniec marca, iż odpowiedniej jakości dróg będzie potrzebować 1 Dywizja Piechoty Legionów, sojusznicy i inne polskie jednostki, przemieszczające się na Podlasie lub Litwę, by wzmocnić ochronę rubieży NATO. – Cokolwiek za wschodnią granicą złego się wydarzy, dotknie Podlasia, a czas reakcji służb i wojska będzie ważny. Jesteśmy od czterech lat krajem przyfrontowym. Wyciągajmy wnioski, podnośmy klasę głównych korytarzy transportowych, bo trasom A i S towarzyszą drogi serwisowe, po których w czasie kryzysu będą mogli poruszać się cywile, zepchnięci tam przez policję i żandarmerię – zaapelował do przedstawicieli resortów infrastruktury i obrony. Wtórował mu poseł Andrzej Szewiński (Koalicja Obywatelska, okręg wyborczy Częstochowa), który stwierdził, iż wykorzystanie tras S8 i S16 może być elementem planowania obronnego NATO i zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, iż obie te drogi zostały ujęte w zaktualizowanych regionalnych planach reagowania obronnego Sojuszu. – Dlatego zasadne jest, by jako drogi dual-use były to korytarze ekspresowe, z miejscami umożlwiającymi tankowanie i postój dużych konwojów, formowanie kolumn i zawracanie – przekonywał Szewiński. Także poseł Jacek Niedźwiecki (Koalicja Obywatelska, okręg wyborczy Białystok) poparł koncept rozbudowy DK8 do klasy wysokoprzepustowego korytarza S8. Zauważył, iż jadąc dziś DK65 z Białegostoku przez Ełk do Suwałk, trzeba pokonać dystans o 40 km dłuższy niż przez Augustów. – Dla wojska to spora różnica – uznał Niedźwiecki. Z kolei poseł Jarosław Zieliński (PiS, okręg wyborczy Suwałki) argumentował, iż odcinek Via Carpatia do Suwałk, tak jak Via Baltica i S16, ma zapewnić rozwój cywilizacyjny wschodniej Polski, równocześnie zwiększając jej bezpieczeństwo. – Jesteśmy w stanie je zbudować. Polska wie lepiej niż Komisja Europejska, gdzie potrzebuje strategicznych tras i nie musi obawiać się protestów ekologów – dowodził polityk PiS.

REKLAMA

Do emocjonalnych apeli polityków odniósł się Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Wskazał, iż protesty ekologów i miejscowych mieszkańców przeciw planowanemu do niedawna przebiegowi S16 między Białymstokiem a Ełkiem spowodowały, iż Komisja Europejska zagroziła wstrzymaniem wypłaty środków unijnych z perspektywy 2021–2027 dla całego polskiego sektora transportowego, a nie tylko dla branży drogowej. Dlatego rząd wycofał się z tego pomysłu. Ponadto wiceminister zauważył, iż proponowane inwestycje byłyby bezzasadne. – Po uruchomieniu całości trasy S61 do granicy z Litwą odnotowujemy znaczący spadek ruchu tranzytowego przez stolicę Podlasia. Drogą krajową nr 8 na północ od Białegostoku przejeżdża w tej chwili tylko 6,5–8 tys. aut na dobę. Na dodatek jest to obszar wymagający ochrony przyrody. Dlatego w Ministerstwie Infrastruktury nie widzimy możliwości przebudowy odcinka Białystok–Augustów–Raczki do standardu trasy ekspresowej – stwierdził Stanisław Bukowiec.

Resort infrastruktury ma inny pomysł: chce rozbudować DK8 na odcinku Białystok–Augustów–Raczki do standardu GP. Taka węższa trasa będzie mieć po dwa pasy ruchu w każdą stronę (bez rozdzielającego ją pasa zieleni), zaś prędkość maksymalna jazdy po niej wyniesie 100 km/godz. Na takiej drodze różnice w komforcie jazdy w porównaniu z ekspresówkami są niezauważalne, natomiast szlaki ruchu przyspieszonego mają więcej zjazdów na drogi lokalne i nie są wygrodzone siatkami chroniącymi przed zderzeniem ze zwierzętami. – To korzystne dla przemieszczających się wojsk. Jesteśmy w stałym kontakcie z Ministerstwem Obrony Narodowej. Wszystkie wytyczne wojska odnoszące się do parametrów budowanych dróg są uwzględniane przez GDDKiA – zapewnił wiceminister.

Poparł go wiceszef MON Stanisław Wziątek. Jak powiedział, drogowe inwestycje zaplanowane przez Ministerstwo Infrastruktury zostały uzgodnione i wpisują się w priorytety NATO oraz UE w zakresie wzmocnienia mobilności wojsk. – Ministerstwo obrony uważa, iż obecny układ komunikacyjny i planowane inwestycje gwarantują szybkie przemieszczanie jednostek w sytuacji zagrożenia. Dla wojska znaczenie ma nie charakter administracyjny drogi, a jej parametry techniczne: nośność mostów, szerokość jezdni, przepustowość wiaduktów. Zależy nam, by infrastruktura drogowa ułatwiała przemieszczanie się wojsk z ciężkim sprzętem. Szczególnie odcinek S8 między Białymstokiem a Suwałkami ma istotne znaczenie dla sił zbrojnych, bo umożliwia ruch w kierunku północno-wschodnim, w tym do państw bałtyckich. Odcinek rozważanej S16, wykorzystujący w tej chwili fragment istniejącej DK65, nie ma takiego znaczenia obronnego – wyjaśnił.

W związku z dyskusją o sieci korytarzy komunikacyjnych warto przypomnieć, iż resort obrony finansuje budowę i rozbudowę dróg lokalnych mających znaczenie militarne. Do przeznaczonego na ten cel Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg MON wpłacało po 500 mln zł rocznie. Program jest w całości realizowany przez władze samorządowe, ale nie obejmował dotąd tras na wschodzie. Przykładem inwestycji za środki obronne RFRD jest realizowana przez powiat słupecki (Wielkopolska) rozbudowa drogi nr 3040P na odcinku Niezgoda–Sierakowo oraz budowa nowego odcinka Sierakowo–DK92 – autostrada A2. Resort obrony zgodził się sfinansować to zadanie dotacją w postaci aż 204 mln zł. Wybrany w marcu tego roku wykonawca zaoferował tańszą realizację zadania – za 137,9 mln zł brutto. Inwestycja zdecydowanie ułatwi wojskom polskim i amerykańskim dojazd do 33 Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu. Podobne zadanie o podwójnym, militarno-cywilnym znaczeniu poprowadzi powiat żagański. Chodzi o budowę drogi powiatowej 4514F, która ułatwi dojazd na poligon. Dofinansowanie z budżetu obronnego to około 75 mln zł. W kolejce po środki wojskowe z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg czeka już inwestycja na wschodzie, tyle iż na Podkarpaciu. To projekt przebudowy drogi powiatowej od Pniowa przez Skowierzyn, Zaleszany, Zbydniów, Obojnę po Stalową Wolę i Grębów.

Z kolei w ramach unijnych pożyczek SAFE rząd planował przeznaczyć 9,5 mld złotych na projekty transgraniczne – cztery trasy drogowe i dwie kolejowe, mające charakter dual-use. Losy tych inwestycji przez cały czas się ważą. Wiceminister Wziątek zapewnił, iż ministerstwo obrony precyzyjnie zidentyfikowało miejsca i wie, które elementy infrastruktury zasługują na miano „wąskich gardeł”. MON zamierza zrobić wszystko, aby zostały one usunięte.

Artur Goławski , dziennikarz „Polski Zbrojnej” w latach 1995–2012, były rzecznik prasowy DGRSZ, konsultant w branży public relations
Читать всю статью