Szef Afrykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC), dr Jean Kaseya potwierdził dzisiaj, iż od oficjalnego ogłoszenia wybuchu epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK) odnotowano 1077 podejrzewanych infekcji oraz 246 prawdopodobnych zgonów.
Epidemia wirusa ebola – 17. w DRK i trzecia co do wielkości od czasu odkrycia tego wirusa pół wieku temu – została wywołana przez rzadki i wysoce śmiertelny szczep Bundibugyo.
Do 30 maja w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie zgłoszono 263 potwierdzone przypadki eboli – poinformował Kaseya w wywiadzie opublikowanym w niedzielę w dzienniku „Financial Times”.
Trwa dochodzenie w sprawie ponad 1100 podejrzewanych przypadków, a 43 osoby potwierdzono jako zmarłe w wyniku zakażenia szczepem eboli Bundibugyo – dodał Kaseya. W tej grupie testy laboratoryjne potwierdziły dotychczas 129 zakażeń w DRK oraz osiem – w sąsiedniej Ugandzie (powiązanych z podróżami z DRK).
Africa CDC wymienia 11 państw zagrożonych dalszym rozprzestrzenianiem się choroby, w tym Sudan Południowy, Rwandę, Kenię, Tanzanię i Somalię.
Wirus rozprzestrzeniał się bezobjawowo lub niewykryty przez około cztery tygodnie przed oficjalnym potwierdzeniem. W prowincji Ituri na wschodzie DRK dochodzi do ataków na centra medyczne i personel, co zmusza pacjentów do ucieczki i paraliżuje śledzenie kontaktów.
Urzędnicy służby zdrowia i pracownicy organizacji pomocowych twierdzą, iż brakuje im choćby podstawowych środków, takich jak maseczki po tym, gdy rozprzestrzenianie się epidemii pozostawało niewykryte przez tygodnie.
APW, PAP










