- Przypomina mi takiego schyłkowego Gomułkę, który jest już tak odrealniony od aktualnej sytuacji politycznej - powiedział o Donaldzie Tusku doradca prezydenta Błażej Poboży w "Śniadaniu Rymanowskiego". Odpowiedział mu Dariusz Wieczorek z Lewicy, który zarzucił prezydentowi popieranie Viktora Orbana. - To jest nie do wytłumaczenia opinii publicznej w Polsce - powiedział Wieczorek.
"Donald Tusk wie". Porównał premiera do Gomułki i Gierka

W niedzielnym "Śniadaniu Rymanowskiego" dyskutowano o wystąpieniu Donalda Tuska podczas Rady Krajowej Koalicji Obywatelskiej. Premier nakreślił w sobotę tzw. piątkę Putina, czyli sposoby, jakimi Rosja destabilizuje sytuację w Europie i samej Polsce, a następnie stwierdził, iż te same metody stosuje PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim.
Według Błażeja Pobożego, doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, słowa Tuska świadczą o politycznym wypaleniu szefa rządu. - Przypomina mi takiego schyłkowego Gomułkę, który jest już tak odrealniony od aktualnej sytuacji politycznej, społecznej, gospodarczej, który nie potrafi już w zasadzie adekwatnie oceniać tych wszystkich determinantów, które przychodzą ze świata zewnętrznego - uznał.
Donald Tusk niczym Władysław Gomułka? "Przypomina tego schyłkowego"
Zdaniem Pobożego premier "czyta jakieś przemówienie z kartki, które jest niczym innym jak kolejnym szczuciem, wprowadzeniem języka nienawiści, podziałów". Na tym porównania do pierwszych sekretarzy PZPR się nie skończyły. Według doradcy głowy państwa Tusk wykorzystał Radę Krajową KO do osłabienia ewentualnych przeciwników wewnątrz partii - podobnie jak przed laty Edward Gierek.
- Z jednej strony przypomina schyłkowego Gomułkę, którego władza się kończy, a z drugiej - gdy patrzę, jak wygląda skład "dziesiątki" (osób z KO - red.), którą zaproponował na kampanię i 15 wiceprzewodniczących - to z kolei przypomina rozwiązanie od innego dyktatora z czasów komunistycznych, Gierka, który właśnie tak podzieli władzę, tak ją rozczłonkował w partii, żeby nikt mu nie zagroził - wskazał.
Poboży dodał na antenie Polsat News, iż Tusk wie, iż "jego władza w Polsce się kończy, bo skończy się w przyszłym roku w wyborach i wie, iż jest zagrożona jego pozycja także w Platformie". - Dlatego wybiera aż 15 swoich zastępców - ocenił. Doradcy prezydenta odpowiedział Dariusz Wieczorek.
Poseł Lewicy do doradcy prezydenta: Z całym szacunkiem, po co jeździcie na Węgry?
Poseł Lewicy stwierdził natomiast, iż ataki na premiera ze strony polityków PiS i środowiska prezydenta, to próba przykrycia wizerunkowych problemów po poparciu Viktora Orbana. - Macie problem, bo to jest nie do obrony, co robicie dzisiaj, o ile chodzi o politykę zagraniczną i również to, co robi pan prezydent. Stąd jest taka nerwowość, bo z całym szacunkiem, po co wy jeździcie na te Węgry? - pytał.
ZOBACZ: Donald Tusk z historyczną wizytą w Azji. Kilka państw na liście
Jak w dniu węgierskich wyborów parlamentarnych ocenił Wieczorek, działania PiS są "nie do wytłumaczenia opinii publicznej w Polsce". - Proszę zobaczyć, jakie są badania. To jest nie do wytłumaczenia, iż wspieracie Orbana, który jest prorosyjski, który spotyka się z Putinem i dzisiaj oczywiście będziecie mówić Putin to zbrodniarz - nadmienił Wieczorek.
Głos w sprawie sytuacji na Węgrzech zabrała też Katarzyna Lubnauer, według której mamy tam do czynienia z "całkowitym domknięciem systemu", co "bardzo dobrze pokazuje, w jaki sposób zabezpieczył się Orban" - a to groziło też, jak kontynuowała, Polsce ze strony PiS. Wiceminister edukacji z KO nie kryła, iż wolałaby, aby w niedzielę nad Dunajem zwyciężyła opozycja.
Orban w różnym świetle. Kto w Polsce jest za premierem Węgier, kto przeciw?
Natomiast Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji powiedziała w "Śniadaniu Rymanowskiego", iż według niej korzystniejsze byłoby kolejne zwycięstwo Orbana m.in. ze względu na blokowanie przez niego unijnej pożyczki dla Ukrainy, przez którą "bylibyśmy skrajnie obciążeni finansowo". - On nie boi się przeciwstawić brukselskiemu dyktatowi - przekonywała.
Ewa Schädler z Polski 2050 zwróciła uwagę, iż Węgry - poza wielkim kontekstem geopolitycznym - dręczą wewnętrzne problemy gospodarcze odczuwalne coraz dotkliwiej przez zwykłych obywateli. - Tam dla normalnych ludzi, Węgrów, po prostu te 16 lat okazało się fiaskiem, dlatego iż zbiednieli (...). Zwykłym ludziom jest tam naprawdę gorzej i mam nadzieję, iż te wybory wygra opozycja - mówiła.
ZOBACZ: Peter Magyar i Viktor Orban oddali głos. realizowane są historyczne wybory na Węgrzech
A według Jacka Ozdoby (PiS) to nie Orban i konserwatywny zwrot w Europie jest odpowiedzialny za podsycanie nastrój antyeuropejskich, ale polityka prowadzona w Parlamencie Europejskim przez frakcję, do której należą m.in. europosłowie KO. - Nikt nie zniechęcił do UE, jak przez Zielony Ład, jak właśnie Europejska Partia Ludowa - wskazał.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni




![Grodzisk Wlkp.: 80 tys. zł zniknęło! Policja szuka „odbieraka” [FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/04/313-421568.png?ssl=1)


