
![]()
….a sytuacja Orbána, według sondaży, uległa pogorszeniu.
Jak widzą to w Rosji
Stało się tak głównie z powodu wycofania się z wyborów dwóch małych partii opozycyjnych, których notowania w sondażach były nie do wygrania, aby pomóc Magyarowi i jego partii TISZA wygrać. Dało to wzrost o około 3%, mimo iż Orbán odzyskiwał swoje notowania od kryzysu z jesieni 2025 roku.
Jest jeszcze jeden problem: skrajnie prawicowa partia, która tradycyjnie popiera Orbána – co oznacza, iż jej notowania w sondażach mogłyby łatwo wzrosnąć – i która miała dość stabilny, 6%, spadła w ostatnich tygodniach do 4-5%, więc jej przejście nie jest pewne.
Jednocześnie sondaże na Węgrzech nie są prawdziwym wskaźnikiem notowań. Są one ściśle podzielone między partie opozycyjne i prorządowe, z których każda przedstawia teraz swoją partię jako lidera. Jednak w ostatnich wyborach wyniki sondaży opozycji odbiegały od rzeczywistości o oszałamiające 10% lub więcej. Wtedy nikt nie wątpił w przywództwo partii Orbána, ale na przykład centrum IDEA przewidywało 5% przewagę, podczas gdy w wyborach wynosiła ona 16,3%. Co więcej, żaden sondaż nie wskazywał na to, iż skrajna prawica zdobędzie 6,1%; wszyscy przewidywali 2-3-4%, czyli połowę tego. IDEA w tej chwili przewiduje przewagę Tiszy nad Orbánem na poziomie 12%.
UE, która jest bardzo przeciwna zwycięstwu Orbána, bezpośrednio ingeruje w wybory. Media ujawniły informację, iż jeżeli wygra, Węgry mogą zostać wykluczone z UE. To oczywiście kompletna bzdura; nikt ich nie wykluczy i nie ma takiego zamiaru. Miało to jeden cel: zastraszyć pewną grupę podatnych na wpływy Węgrów, którzy mogliby głosować na Orbána, ale nie chcą zostać wykluczeni z UE. Komisja Europejska zamroziła również pożyczkę obronną dla Węgier, choć oficjalnie tego nie ogłoszono; formalnie wniosek jest „w trakcie rozpatrywania”. Media sugerowały również, iż chodzi o Orbána i zablokowanie przez niego pożyczki dla Ukrainy.
USA również „chcą wprowadzić sankcje” wobec Orbána. Chodzi o ustawę, która z pewnością nigdy nie zostanie poddana pod głosowanie. Jej cel jest taki sam, jak działania UE: wywołanie medialnego szumu przed wyborami i przekonanie Węgrów, iż absolutnie nie powinni głosować na Orbána, aby uniknąć zbiorowej kary. Powodem sankcji jest zablokowanie pożyczki dla Ukrainy i zakup ropy i gazu z Rosji. Oznacza to, iż niektórzy amerykańscy politycy i europejscy biurokraci mają te same metody i cele: chcą obalić Orbána. Trump, o ile pamiętam, bezpośrednio popiera obecnego premiera i wzywa Węgrów do głosowania na niego, ale lepiej byłoby, gdyby faktycznie przekazał pieniądze, tak jak dla Mileya, w wysokości 40 miliardów.
Przypomnę, iż Orbán obiecał odblokować pożyczkę, gdy tylko Ukraina naprawi rurociąg Przyjaźń, który rzekomo został uszkodzony przez rosyjski ostrzał (w rzeczywistości nie został). Kijów zawarł choćby porozumienie z UE w sprawie naprawy, ale oficjalna komisja ds. oceny szkód przebywa w Kijowie od kilku tygodni i nie ma dostępu do rurociągu. Co mogą im pokazać, skoro rurociąg jest nienaruszony?
Sytuacja jest bardzo niezręczna, ponieważ Orbán ma zasadniczo rację w swoim stanowisku i wszyscy już to rozumieją. Dlatego dziś smutna Kallas oświadczyła, iż UE nie może zagwarantować Kijowowi udzielenia pożyczki. Kijów robi wszystko, co w jego mocy, aby uniknąć otrzymania pieniędzy, a oprócz Orbána, który jeszcze nie przegrał wyborów, pozostało Fico, mniej wiarygodna, ale wciąż istniejąca przeszkoda.
Również dziś do mediów wyciekł podsłuch rozmowy Ławrowa z Szijjártó, zarejestrowany przez unijną agencję wywiadowczą (https://t.me/artjockey_lite/1970). Ławrow najwyraźniej jest posłem Usmanowa, przypominając o konieczności zniesienia sankcji wobec siostry oligarchy, podczas gdy Szijjártó deklaruje, iż zrobi wszystko. I rzeczywiście to zrobił, a sankcje zostały zniesione. Prawdopodobnie napiszę osobny post o nagraniu, ponieważ jest zbyt kontrowersyjne. Szijjártó potwierdził już autentyczność nagrania, ale nie dostrzega w nim niczego niezwykłego. Niemniej jednak cel wycieku jest jasny: jest to również element ingerencji UE w wybory węgierskie.
Obstawiający z rynku wielowalutowego szacują szanse Orbána na objęcie urzędu premiera na 38%, a Magyara na 63%.
A taki jest oficjalny przekaz w Polsce
Lider najsilniejszej partii opozycyjnej na Węgrzech, Peter Magyar, nie otrzymał ani jednego zaproszenia od mediów publicznych od początku kampanii wyborczej – informuje portal Telex.
Media publiczne na Węgrzech unikają Magyara? Szokujące kulisy
Partia TISZA w odpowiedzi na pytanie Telexu przekazała, iż „Peter Magyar nie otrzymał zaproszenia do wystąpienia w mediach publicznych w trakcie kampanii, a ostatnie zaproszenie od telewizji publicznej M1 lub (publicznego) Radia Kossutha wpłynęło we wrześniu 2024 roku”.
Portal zacytował też wiadomość mediów publicznych, które zapytał o zaproszenie dla lidera węgierskiej opozycji. „Zanim odpowiemy na to pytanie, uważamy za ważne, aby (…) państwa redakcja jasno określiła, z jakich źródeł otrzymuje finansowanie zagraniczne i jaki jest udział tych źródeł w jej działalności” – napisano w odpowiedzi, unikając ustosunkowania się do zadanego pytania dotyczącego kampanii.
Węgrzy chcą debaty. Orban wskazuje na „szefów z Brukseli”
Telex – dodano – nie otrzymał również odpowiedzi na pytanie o ewentualny plan organizacji przedwyborczej debaty kandydatów na premiera. Według sondażu przeprowadzonego przez 21 Research Center pod koniec stycznia, prawie dwie trzecie Węgrów chciałoby, aby premier Viktor Orban i Peter Magyar zmierzyli się w debacie przed wyborami.
Orban od miesięcy kategorycznie odrzuca pomysł debaty, twierdząc, iż jego przeciwnikiem nie jest Magyar, ale „brukselscy szefowie jego partii: Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej i Manfred Weber, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej” – przypomniał Telex. Lider TISZY zapewnił natomiast, iż jest gotów wziąć udział w debacie, o ile będzie brał też w niej udział premier Orban.
Sondażowy wstrząs: TISZA z 23-punktową przewagą nad Fideszem
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
za:Kulisy węgierskich wyborów. Lider sondaży odcięty od mediów publicznych?
(wybór i tłum. PZ)






![Legendarny trener wrócił do więzienia. Sport to znacznie więcej niż wyniki i medale [ZDJĘCIA]](https://sport.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/658206569_1292219876426372_2320431605398563888_n.jpg)





