DNI OTWARTE W FABRYCE POLITYCZNEJ KIEŁBASY

niepoprawni.pl 1 час назад

Tusk znalazł się w w trudnej, a wręcz dramatycznej sytuacji. Jego ekipa zaczęła przypominać załogę oblężonej twierdzy, której kończą się zapasy żywności i amunicji. Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie była jak kamień, który ruszył potężną lawinę. Wcześniej każdą aferę po dwóch, trzech dniach udawało mu się czymś przykryć. W tym przypadku przez ponad miesiąc nic nie dało się zrobić, aż do momentu, kiedy koło ratunkowe rzucił Tuskowi PiS. Dziwnym zbiegiem okoliczności w momencie największego kryzysu koalicji rządzącej wszyscy zaczęli mówić o rozłamie w największej opozycyjnej partii. Sprawa nie wyszła na jaw w wyniku jakiegoś przecieku informacji, donosu do mediów czy ujawnieniu zdobytych tajnych nagrań. Konflikt w partii nagłośnili sami politycy PiS dokładając jeszcze do pieca w mediach społecznościowych wzajemnymi pyskówkami. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Od dawna w dziennikarskich kuluarach mówi się, iż wyciągnięcie na wierzch jakichś wewnętrznych brudów od polityków obozu rządzącego jest niezwykle trudne, bo tam pod tym względem panuje surowa i ściśle przestrzegana dyscyplina. Od polityków PiS z kolei bardzo gwałtownie można coś wyciągnąć, bo wielu z nich zachowuje się jak baby w maglu. Otto von Bismarc miał racje mówiąc, że: „ludzie nie powinni wiedzieć, jak się robi kiełbasę i politykę”. Obywatele nie muszą wiedzieć jak czasami w mało elegancki i pełen awantur sposób rodzą się ważne polityczne decyzje. W polityce tak jak w przypadku produkcji kiełbasy liczy się przede wszystkim produkt końcowy przeznaczony do konsumpcji przez obywateli. Bez względu na to czy ktoś jest zwolennikiem „harcerzy” czy „maślarzy”, wszyscy wyborcy prawicy powinni w tej sprawie mówić do polityków PiS jednym zdecydowanym głosem. Nie zachowujcie się jak nieodpowiedzialni gówniarze i nie organizujcie wielkiej ogólnopolskiej wycieczki po wszystkich zakamarkach waszej fabryki politycznej kiełbasy, bo to każdego potencjalnego konsumenta zniechęca do zakupu waszego produktu końcowego. Bardzo często umiejętność milczenia i dyskrecji jest w polityce ważniejsza niż elokwencja, retoryka i oratorstwo.

Читать всю статью