Długa droga do domu

polska-zbrojna.pl 2 часы назад

Dziś po południu w Warszawie wylądował rządowy samolot z Piotrem Moczulskim na pokładzie. Przeszło dwa lata temu Polak doznał ciężkiego wypadku na Filipinach. Od tego czasu przebywał w szpitalu na wyspie Cebu. Rodzina bezskutecznie starała się sprowadzić mężczyznę do kraju. Pomogło Ministerstwo Obrony Narodowej.

„Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki Panie Piotrze!” – napisał na portalu X Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej. Post ukazał się po godzinie 16. Kilkanaście minut wcześniej na warszawskim Lotnisku Chopina wylądował rządowy samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej. Maszyna wyruszyła po Polaka na filipińską wyspę Cebu w poniedziałek. Lot w każdą ze stron trwał 15 godzin. Samolot miał też dwa międzylądowania w stolicy Tadżykistanu – Duszanbe.

Piotr Moczulski ma 42 lata. Wiosną 2024 roku pojechał na wakacje na Filipiny. 18 kwietnia uległ tam ciężkiemu wypadkowi. Skuter, którym podróżował, zderzył się z innym jednośladem. Do zdarzenia doszło na trudno dostępnej drodze w środku dżungli. Polak przez dwie godziny czekał na przyjazd karetki. Filipińscy lekarze zdiagnozowali u niego liczne wewnętrzne obrażenia i obrzęk mózgu. Zdołali co prawda uratować mu życie, ale od czasu wypadku mężczyzna pozostaje w ciężkim stanie. Jest podłączony do tlenu i ma ograniczony kontakt z otoczeniem.

REKLAMA

Bliscy przez ponad dwa lata próbowali sprowadzić go do kraju, ale okazało się to skrajnie trudne. Lekarze wykluczyli podróż rejsowym samolotem. W grę wchodził jedynie transport specjalną medyczną maszyną. Koszt takiej operacji, jak donosiły media, został jednak oszacowany na 270 tys. euro. Co gorsza, pobyt Polaka w szpitalu na wyspie Cebu pociągnął za sobą koszty rzędu kilkuset tysięcy złotych. Aby uregulować dług, rodzina Moczulskiego zorganizowała zbiórkę w portalu Fundacji Siepomaga. W ten sposób zgromadziła nieco ponad 2 mln zł. Pieniądze mają posłużyć do uregulowania należności, ale też wspomóc rehabilitację mężczyzny.

Po przylocie do Polski Moczulski trafi do szpitala w Białymstoku, gdzie będzie w dalszym ciągu leczony. Jeszcze w dniu wylotu rządowej maszyny na Filipiny brat Piotra, Tomasz Moczulski pisał na portalu Siepomaga. „Trudno nam wręcz opisać emocje, które nam dziś towarzyszą. Przede wszystkim czujemy ogromną ulgę i wzruszenie – po 2,5 roku niepewności, strachu, walki z czasem, Piotrek będzie wreszcie blisko nas, w swojej ojczyźnie”. Dziękował przy tym wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc poszkodowanemu.

To nie pierwsza taka operacja realizowana z udziałem MON-u. W czerwcu resort obrony wysłał rządowy samolot po polską studentkę, która w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Pekinie. U kobiety zdiagnozowano szereg współistniejących dolegliwości – od zapalenia mózgu po nowotwór jajnika. Lekarze co prawda usunęli guz, ale pooperacyjne powikłania sprawiły, iż Polka przez długie tygodnie pozostawała na oddziale intensywnej terapii. W kraju trafiła do specjalistycznego ośrodka.

Łukasz Zalesiński
Читать всю статью