A na zewnątrz toczy się gwałtowna debata, zarówno w parlamencie, jak i w mediach, o możliwości uchwalenia prawa pozwalającego na zredukowanie zasądzonej kary więzienia byłemu prezydentowi oraz jego politycznym kumplom. Zwolennicy ukarania organizatorów zamachu stanu wyszli na ulice, protestując przeciwko projektom nowego prawa. Mottem przewodnim demonstracji jest hasło „Kongres jest przeciwnikiem ludu”.
Obecnie jedyną legalną drogą skrócenia kary dla Bolsonaro jest ubieganie się przezeń o zakwalifikowanie do państwowego programu resocjalizacji „Ler Liberta”, czyli „Czytanie uwalnia”. Program „Czytanie uwalnia” powstał w 2018 roku jako narzędzie pomagające skazanym powrócić do obywatelskiego społeczeństwa. Udział w programie jest nieobowiązkowy, a polega na czytaniu zalecanych lektur i napisaniu eseju na temat każdej z nich. Eseje muszą być zatwierdzone przez państwową szkołę, która zajmuje się reintegracją ludzi po odbyciu kary ograniczenia wolności. Każda przeczytana lektura plus zatwierdzony esej zredukuje karę o… cztery dni. Maksymalna liczba książek to 12 w ciągu roku. Pozwala to na zmniejszenie kary o 48 dni każdego roku. Uczestnictwo w tym programie wymaga zgody sędziego wydającego wyrok, w przypadku Jaira Bolsonaro jest nim Alexandre de Moraes, prezes Sądu Najwyższego.
Lista lektur zatwierdzonych do programu obejmuje 372 pozycje. Są na niej książki literatury klasycznej brazylijskiej, jak dzieła słynnej Clarice Lispector, biografie znanych postaci, na przykład Martina Luthera Kinga, książki socjologiczne i filozoficzne. Na liście znajduje się „Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego, „Proces” Franza Kafki oraz „Nadal tu jestem”, przejmująca historia zamordowanego przez brazylijską dyktaturę wojskową parlamentarzysty Rubensa Paivy opisana przez jego syna, Marcela Rubensa Paivę (film na podstawie tej powieści otrzymał Oscara za najlepszy film międzynarodowy w 2025 roku). Jest też praca polskiego socjologa Zygmunta Baumana „Globalizacja i co z tego dla ludzi wynika”.
Wybór książek do programu „Czytanie uwalnia” bardzo mocno kontrastuje z przemocowymi wypowiedziami Bolsonaro, który chwalił dyktaturę wojskową oraz represyjną politykę karania.
Ciekawe, czy wystąpi o włączenie do tego programu oraz w jaki sposób zalecane lektury wpłyną na jego zapatrywania. Na pewno kontakt z Dostojewskim mu się przyda, ale należy wątpić w zmianę jego poglądów. Trzeba pamiętać, iż spiskowcy planowali w operacji nazywanej Punhal Verde e Amarelo (Zielono-żółty nóż) zamordowanie kluczowych postaci, jak obecny prezydent Lula, wiceprezydent i prezes Sądu Najwyższego, a nazwa operacji była inspirowana barbarzyńską nocą długich noży, w czasie której nocą z 30 czerwca na 1 lipca 1934 roku wymordowano przeciwników Adolfa Hitlera.
Wielu Brazylijczyków uważa za tragiczne, iż w kraju wciąż istnieje liczna grupa osób popierających Bolsonaro. Chyba nie odrobili lekcji z historii. Również złem były próby ingerencji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w suwerenną decyzję Sądu Najwyższego Brazylii. A program „Czytanie uwalnia” jest godnym rozpropagowania być może także w Polsce. Ciekawe, jaką lekturę zaproponowano by Zbigniewowi Ziobrze lub Mariuszowi Kamińskiemu.










