Czy Tuskowi uda się przeforsować SAFE poza prawem?

magnapolonia.org 3 часы назад

Spór o unijny instrument SAFE stał się czymś więcej niż debatą o finansowaniu obronności. Po wecie prezydenta wobec ustawy wdrażającej program, proniemiecki rząd Tuska zapowiada znalezienie alternatywnej ścieżki, która pozwoli sięgnąć po miliardową pożyczkę z UE. To jednak oznacza wejście na grunt poważnego konfliktu konstytucyjnego i złamanie prawa. Za to z kolei grożą surowe konsekwencje.

Czy Tuskowi uda się przeforsować unijną pożyczkę na obronność poza prawem? SAFE, czyli mechanizm unijnych pożyczek na wydatki zbrojeniowe, dla Polski oznacza potencjalnie kilkadziesiąt miliardów euro wsparcia. Rząd przekonuje, iż to szansa na przyspieszenie modernizacji armii i wzmocnienie bezpieczeństwa. Krytycy podnoszą jednak nie tylko argumenty ekonomiczne, ale przede wszystkim prawne – wskazując, iż przyjęcie takiego zobowiązania zagraża polskiej niepodległości. Co więcej, program ten, skutkujący znacznym obciążeniem budżetu państwa, powinno się przyjąć na drodze ustawy i za zgodą prezydenta.

W tym właśnie tkwi sedno problemu. Konstytucja przewiduje, iż umowy międzynarodowe powodujące istotne obciążenia finansowe państwa wymagają ratyfikacji poprzedzonej ustawą. jeżeli SAFE zostanie potraktowany jako takie zobowiązanie, ominięcie parlamentu i podpisu prezydenta może zostać uznane za naruszenie prawa.

Rząd sygnalizuje jednak możliwość wykorzystania istniejących mechanizmów finansowych, takich jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, oraz decyzji podejmowanych na poziomie Rady Ministrów. Taki manewr mógłby pozwolić na techniczne wdrożenie programu mimo politycznej blokady. Problem w tym, iż nie usuwa on zasadniczej wątpliwości: czy państwo może zaciągać wieloletnie zobowiązania międzynarodowe bez pełnej procedury ustawowej.

W praktyce oznacza to, iż choćby jeżeli rządowi uda się uruchomić SAFE, sprawa niemal na pewno trafi na drogę sporu prawnego. Możliwe są skargi do Trybunału Konstytucyjnego, zaostrzenie konfliktu między rządem a prezydentem, a także dalsza polaryzacja sceny politycznej. W skrajnym wariancie pojawi się również pytanie o odpowiedzialność konstytucyjną i karną osób podejmujących pozaprawne decyzje.

Nie bez znaczenia są też skutki międzynarodowe. Państwo, które realizuje zobowiązania w warunkach sporu co do ich legalności, może tracić wiarygodność w oczach partnerów. To szczególnie istotne przy projektach finansowanych długiem i rozłożonych na dekady.

Dlatego najważniejsze nie jest tylko to, czy SAFE da się wdrożyć „techniczną” ścieżką. Pytanie brzmi raczej, czy polityczna determinacja uzasadnia tworzenie precedensu, w którym tak duże zobowiązania finansowe powstają na granicy konstytucji. Od odpowiedzi na to pytanie zależy nie tylko przyszłość jednego programu, ale także standard funkcjonowania państwa prawa w Polsce.

Niestety, wszystko wskazuje na to, iż Tusk jest do tego stopnia zdeterminowany, by ubezwłasnowolnić Polskę tą pożyczką, iż gotowy jest choćby złamać prawo.

Polecamy również: Zabrze wycofało uchwałę antyimigrancką. W tle szantaż finansowy Eurokołchozu

Читать всю статью