Przez ostatnie tygodnie jesteśmy świadkami eskalacji napięć na linii Ukraina – społeczeństwo polskie. Pogorszenie się wzajemnych relacji związane jest z faktem, iż po wielu latach zakłamań, manipulacji etc. do społeczeństwa polskiego dociera choćby ze środków głównego nurtu, iż na Ukrainie gloryfikowani są zbrodniarze mający na rękach polską krew kobiet i dzieci.
Czy Polacy okupowali Wołyń? Strona ukraińska broniąc swoich zbrodniarzy uważa, ustami Jurija Sirotiuka z 5. Oddzielnej Brygady Szturmowej w ukraińskiej telewizji NTA, iż Polska okupowała Wołyń i dlatego Ukraińcy mieli pełne prawo mordować polskie dzieci i kobiety na terenach uznanych przez nich za ukraińskie. Dziwnym trafem nikt ze strony ukraińskiej nie umie wytłumaczyć jak to możliwe, iż Polacy, którzy mieli okupować przez sześć wieków tereny Wołynia stanowili doskonałą partię do zawarcia małżeństwa.
Nikt nie potrafi potępić Ukraińców/Ukrainek, którzy wstępowali w związki małżeńskie z “okupacyjnymi” Polakami, a tym bardziej gotowych za nich zginąć, kiedy szowinistyczna ideologia banderowska żądała polskiej krwi, aby stworzyć Ukrainę czystą jak szklanka wody.
Zapewne ukraiński wojak, który chlubi się ludźmi, którzy w sadystyczny sposób mordowali ludność cywilną nie miał możliwości zapoznać się z przewodnikiem „Ukraińskie miejsca w Polsce”, wydanym w 2010 r. przez fundację „Ukraina-Ruś” kierowaną przez Rostysława Nowożeńca (deputowanego obwodu lwowskiego z listy Bloku Julii Tymoszenko). Gdyby jednak zapoznał się zawartą tam treścią dowiedziałby się, iż zgodnie z ukraińską narracją polski król Zygmunt August, Jan III Sobieski oraz Stanisław August Poniatowski to Ukraińcy[1].
Jeśli więc przyjąć ukraińską narrację historyczną podkreślającą ukraińskość wspomnianych władców Polski to powstaje pytanie, w jaki sposób Polacy mieliby okupować wówczas te tereny, skoro władzę w Rzeczpospolitej miał wg narracji ukraińskiej sprawować Ukrainiec?
Sytuacja ta jasno pokazuje, iż rzetelne, oparte na prawdzie historycznej, dyskusje z personami, które za wszelką cenę będą chciały gloryfikować zbrodniarzy są bezcelowe. Wszak zgodnie z dekalogiem ukraińskiego nacjonalisty, który jest fundamentem tożsamości narodowej, na której budowane jest młode pokolenie Ukraińców: Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
Na kresach południowo-wschodniej Polski nie ginęli pod siekierami banderowców kreatorzy polityki II RP ginęli zwykli ludzie, którzy żyli obok swoich ukraińskich sąsiadów dzieląc się wspólnie radościami i smutkami dnia codziennego.
Jeśli obecna narracja ukraińska uważa polskich sąsiadów z którymi Ukraińcy wchodzili w małżeństwa, mieli wspólne dzieci za okupantów wychowując w tej chwili młode pokolenie Ukraińców na kulcie tych którzy doprowadzili do międzysąsiedzkich, a choćby w rodzinnie bestialskich mordów czy ktoś może w tej chwili w pełni świadomy o bezpieczeństwo własnej rodziny uznać, iż w tej chwili można ufać zbanderyzowanej Ukrainie?
Wielokrotnie przez ostatnie miesiące byliśmy świadkami rzekomych “wpadek” “złej interpretacji etc. Zachowań strony ukraińskiej zaznaczającej w świadomości ukraińskiej i wpływającej na opinię międzynarodową interpretacji o tym, iż tereny m.in. Przemyśla, Chełma są terenami ukraińskimi[2]. Dla osób znających choć w podstawowej formie założenia doktryny OUN i ich roszczeń terytorialnych nie jest to sprawa dziwna. Banderyzm poprzez terror i zniszczenie zgodnie z dekalogiem ukraińskiego nacjonalisty[3] dążyć będzie choćby metodami niemoralnymi do osiągnięcia swoich celów.
Nikt nie może zapewnić, iż za kilka miesięcy/lat banderyzm nie obróci się przeciwko Polsce i Polakom. Gdyby do tego doszło, ci, którzy w polskim parlamencie wznoszą banderowskie okrzyki pod przykrywką immunitetów poselskich zapewnią sobie i swoim bliskim bezpieczeństwo. Zagrożeni będą zwykli Polacy i ich rodziny. Różnica między nimi a Polakami mordowanymi w latach 40 XX wieku będzie taka, iż tamci ginąć wierzyli, iż choć giną przyszła Polska będzie pamiętać o swoich obywatelach.
Obecne ofiary będą mieć świadomość, iż tak samo jak przehandlowano pamięć zwykłego obywatela polskiego zamordowanego w latach 40 XX wieku tak samo, jeżeli nie dojdą do władzy w Warszawie ludzie dla których życie każdego Polaka jest tak samo ważne, niezależnie od pełnionych funkcji śmierć Polaka będzie kartą do przehandlowania w interesie obcych.
Źródła:
[1] https://historia.rp.pl/historia/art7214631-ukraincy-twierdza-ze-zalozyli-polske
[2] https://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-ukrainy-pokazal-blinkenowi-mape-z-ukrainskim-przemyslem-foto/
[3] https://ksi.btx.pl/index.php/publikacje/2066-dekalog-ukrainskiego-nacjonalisty-2
Polecamy również: Ambasada Ukrainy: nagrywajcie Polaków











