Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek w czwartek 5 listopada zaapelował w Sejmie o przeprowadzenie przedterminowych wyborów. Sprzeciwił się „resetowi konstytucyjnemu” wokół Trybunału Konstytucyjnego, uznając go za porozumienie z „zamachowcami”. Stawką sporu jest ciągłość państwa i to, czy ustrój będzie zmieniany prawem, czy politycznym naciskiem.
Apel z mównicy sejmowej
Przemysław Czarnek wystąpił w czwartek w Sejmie z żądaniem skrócenia obecnego układu politycznego przez oddanie decyzji obywatelom. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zaapelował o przeprowadzenie przedterminowych wyborów. Jego słowa padły podczas ostrego sporu o przyszłość Trybunału Konstytucyjnego.
Polityk odrzucił koncepcję „resetu konstytucyjnego” w obecnej izbie. Ocenił, iż oznaczałby on „dogadanie się z zamachowcami”. To mocne określenie jest polityczną oceną Czarnka, a nie rozstrzygnięciem sądu. Sam apel wyznacza jednak jasną linię: konfliktu o podstawowe instytucje państwa nie da się przykryć porozumieniem zawartym ponad głowami wyborców.
Trybunał w centrum konfliktu o państwo
Spór nie dotyczy wyłącznie personalnej obsady Trybunału. Dotyka pytania, czy instytucje konstytucyjne można przebudowywać przez fakty dokonane i polityczną presję, czy trzeba działać w granicach obowiązującego prawa. Dla obywatela brzmi to abstrakcyjnie tylko do chwili, gdy od jakości tych instytucji zależy ochrona jego praw, własności i wolności.
Dzień wcześniej Czarnek łączył działania wokół TK z próbą otwarcia drogi do usunięcia prezydenta Karola Nawrockiego. To stanowisko PiS i polityczna interpretacja wydarzeń. Pokazuje jednak skalę nieufności, jaka narosła między obozami władzy i opozycji. W takim klimacie ogólny „reset” bez precyzyjnej podstawy prawnej nie uspokoi sytuacji. Może ją jeszcze bardziej zaostrzyć.
Prawo nie może być zakładnikiem większości
Każda większość sejmowa ma demokratyczny mandat do rządzenia. Nie otrzymuje jednak prawa do dowolnego obchodzenia konstytucyjnych procedur. To ograniczenie chroni wszystkich, również dzisiejszą władzę, gdy znajdzie się po drugiej stronie sporu. Państwo poważne opiera się na ciągłości prawa, a nie na zasadzie, iż zwycięzca może ustanowić własne reguły w trakcie gry.
Równolegle przedstawiciele Trybunału przekonują, iż próba przejęcia tej instytucji nie wywołuje skutków prawnych. Sam fakt, iż tak zasadnicze komunikaty padają publicznie, pokazuje głębokość kryzysu. Polska potrzebuje rozstrzygnięć czytelnych, legalnych i możliwych do obrony przed obywatelami, a nie kolejnej rundy wojny na uchwały, komunikaty i wzajemne oskarżenia.
Przedterminowe wybory jako polityczny werdykt
Apel Czarnka przenosi ciężar sporu z gabinetowych uzgodnień na wyborców. Przedterminowe wybory byłyby rozwiązaniem politycznym, nie prawnym orzeczeniem o statusie Trybunału. Mogłyby jednak odpowiedzieć na pytanie, kto ma dziś społeczny mandat do prowadzenia państwa przez kryzys ustrojowy.
Stawka dla Polski jest większa niż wynik jednej partii. jeżeli podstawowe organy państwa będą podporządkowywane doraźnej przewadze, rachunek zapłacą obywatele: słabszą ochroną praw, niepewnością i dalszym spadkiem zaufania do państwa. Suwerenność zaczyna się od porządku we własnym domu. Konstytucji nie wolno traktować jak przeszkody, którą aktualna większość usuwa z drogi.
Źródło: Bankier.pl
Źródło: Bankier.pl











![Zmarł Mieczysław Mazurkiewicz [88 lat]](https://elubaczow.com/wp-content/uploads/2021/11/nekrolog-powiat-lubaczowski.jpg)



