Czarnek: Pomoc dla Ukrainy tak, ale Polska musi stawiać warunki

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Czarnek: Pomoc dla Ukrainy tak, lecz Polska musi stawiać warunki


Przemysław Czarnek zadeklarował 14 września w Radiu ZET, iż Polska powinna przez cały czas pomagać Ukrainie, ale na warunkach zgodnych z polskim interesem. Wiceprezes PiS powiązał tę zasadę z bezpieczeństwem kraju i opowiedział się za wojskowym przeszkoleniem dorosłych mężczyzn zdolnych do służby.

Polska pomoc musi mieć jasno określony cel

Przemysław Czarnek podtrzymał poparcie dla pomocy Ukrainie, ale odrzucił model wsparcia bez wyraźnych warunków. W rozmowie z Radiem ZET wiceprezes PiS powiedział, iż pomoc powinna być podporządkowana interesom państwa polskiego. Wskazał przy tym na decyzje władz w Kijowie dotyczące Polski, polskich przedsiębiorców, historii i przyszłości.

To rozróżnienie ma znaczenie. Rosyjska agresja rozpoczęta 24 lutego 2022 roku stworzyła bezpośrednie zagrożenie dla całego regionu i wymagała szybkiej reakcji. Po ponad czterech latach Warszawa potrzebuje jednak polityki z określonymi celami, kosztami oraz warunkami. Państwo poważne pomaga tak, by wzmacniać własne bezpieczeństwo.

Wsparcie obrony Ukrainy pozostaje elementem powstrzymywania Rosji z dala od polskich granic. Nie zwalnia to władz w Kijowie z obowiązku respektowania polskiej racji stanu. Dotyczy to warunków prowadzenia działalności przez polskie firmy, relacji politycznych oraz sporów historycznych. Debata o gloryfikowaniu UPA na Ukrainie pokazuje, iż Warszawa ma realne i nierozwiązane sprawy do postawienia partnerowi.

Czarnek chce powszechnego przeszkolenia wojskowego

W tej samej rozmowie polityk został zapytany o przywrócenie powszechnego poboru. Odpowiedział, iż popiera takie rozwiązanie w pewnym zakresie. Zastrzegł, iż nie chodzi o odtworzenie modelu z czasów PRL, gdy służba trwała dwa lata, a w marynarce wojennej trzy lata.

Czarnek opowiedział się za przeszkoleniem wojskowym dorosłych mężczyzn, którzy ze względu na stan fizyczny nadają się do służby. Uzasadnił to prostą zasadą: obywatel powinien wiedzieć, jak bronić Rzeczypospolitej. Ta część wypowiedzi stawia przed państwem konkretne zadanie organizacyjne, znacznie poważniejsze niż jednorazowa polityczna deklaracja.

Powszechne szkolenie wymaga instruktorów, infrastruktury, sprzętu, przejrzystych kryteriów zdrowotnych i ochrony miejsc pracy osób kierowanych na ćwiczenia. Bez tego choćby słuszny postulat pozostanie hasłem. Ocena braków polskiej armii po MSPO 2026 przypomina zarazem, iż rezerwy osobowe są tylko częścią systemu obronnego. Żołnierz i rezerwista muszą mieć czym walczyć oraz w jakiej strukturze działać.

Obrona zaczyna się od zdolnego państwa

Polska nie może budować bezpieczeństwa wyłącznie przez transfery uzbrojenia za wschodnią granicę ani wyłącznie przez zakupy nowego sprzętu. Potrzebuje obywateli przygotowanych do działania, sprawnej mobilizacji i dowodzenia. Generał Leon Komornicki ostrzegał przed brakiem spójnej strategii obronnej, a właśnie strategia powinna przesądzać o kształcie szkolenia.

Stawką jest życie Polaków i zdolność państwa do odstraszania agresora. Pomoc Ukrainie może kupować Polsce czas i strategiczną głębię, ale tego czasu nie wolno marnować. Warszawa powinna jednocześnie wymagać wzajemności od Kijowa oraz odbudowywać własne rezerwy. Sojusznicy są ważni. Ostateczna odpowiedzialność za Rzeczpospolitą spoczywa jednak na polskich władzach i polskim społeczeństwie.

Źródło: Do Rzeczy

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью