Węgrzy nie posłuchali takich autorytetów jak Putin, Trump, Narłoki, i Orban poniósł druzgocącą porażkę. I zmartwienie: co teraz z naszymi chłopakami na Węgrzech, panami Zbigniewem Ziobro i Marcinem Romanowskim. Obaj uciekli na Węgry Orbana przed polskim sądem, a tu łups, obaj mogą teraz dostać kopa w azyl. Gdzie teraz uciekać? Jest kilka ciekawych opcji, ale każda taka sobie. Białoruś, może Rosja, chociaż tam mogą im gęby pastą brązową do butów posmarować i wysłać pod płot na granicy z Polską. Może Chiny. To Zrzucą ich jako pierwszych w desancie na Tajwan. Może USA? Tam mogą ich wysłać na przymusowe roboty na Księżyc do budowy stałej bazy.