Co Polska oferuje na Eurosatory

polska-zbrojna.pl 7 часы назад

Od sprzętu wojskowego dużego kalibru, jak pojazdy opancerzone, aż po gumowe uszczelki do czołgowych włazów. Na największych targach zbrojeniowych na świecie – paryskich Eurosatorach – swoje produkty prezentuje kilkadziesiąt polskich firm, a ich oferta cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem odwiedzających targowe hale.

Chyba nie ma miejsca, które lepiej pokazuje, jak bardzo w ostatnich latach zmienił się światowy rynek zbrojeniowy. Paryskie targi obronne Eurosatory są największą branżową imprezą wystawienniczą, na której swoje produkty prezentują firmy z całego globu. Dwa lata temu przyjechało ich do stolicy Francji nieco ponad 2 tys., a teraz organizatorzy z dumą obwieścili, iż udało im się zaprosić do udziału w imprezie ponad 2600 przedsiębiorstw.

REKLAMA

Silna reprezentacja biało-czerwonych

W tym roku do stolicy Francji zdecydowało się przyjechać kilkadziesiąt polskich firm. Chociaż organizatorzy w swoich materiałach wskazują, iż jest ich 42, to liczba ta jest zdecydowanie większa i wynosi około 60. Skąd ta różnica? Dane organizatorów nie uwzględniają wszystkich polskich spółek prezentujących się chociażby wspólnie na stoisku Polskiej Grupy Motoryzacyjnej. – Zrzeszamy około 100 spółek związanych z przemysłem motoryzacyjnym. Od kilku lat staramy się działać coraz aktywniej na rynku produktów dual use i na tych targach prezentujemy spółki, które mają wyroby mogące zainteresować wojskowych z całego świata – wyjaśnia Bartosz Mielecki, dyrektor zarządzający w PGM. Jak dodaje, portfolio spółek z grupy jest bardzo szerokie, od uszczelek do czołgowych włazów po podzespoły i części zamienne do wojskowych silników.

Drugim stoiskiem, na którym podczas tegorocznych targów Eurosatory można w jednym miejscu znaleźć ofertę kilkunastu polskich spółek, jest wystawa narodowa przygotowana przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu. Kilka miesięcy temu agencja ogłosiła nabór dla zainteresowanych producentów sprzętu wojskowego oraz uzbrojenia i wybrała kilkanaście firm, które mają możliwość zareklamowania się w Paryżu.

Jedną z nich jest produkująca wojskowe buty spółka Sibeza, która z roku na rok zdobywa coraz więcej klientów – zarówno instytucjonalnych, jak i indywidualnych – z całego świata. – Walczymy o klienta jakością, ceną i zastosowanymi technologiami. Jesteśmy jednym z niewielu producentów, którzy mocno rozwijają linię obuwia bez membran – wyjaśnia Michał Berdek.

Warto dodać, iż przygotowane przez PAIH narodowe stoisko przyczyniło się nie tylko do zwiększenia zainteresowania polskimi spółkami, ale także do ich aktywizacji na targach – kilka spółek zdecydowało się ulokować swoje targowe boksy obok wystawy narodowej. Zrobiły tak np.: Demarko – producent specjalistycznych zestawów niskopodwoziowych do przewozu czołgów, Etronika, która produkuje wojskową optoelektronikę, Jakusz oferujący drony uderzeniowe Kruk (testowane niedawno przez WOT) oraz największy prywatny polski holding obronny Grupa WB wraz z liderem WB Electronics.

Narodowi czempioni

Stoisko Grupy WB zdominowały jej flagowe produkty – różnego typu drony, począwszy od amunicji krążącej Warmate, poprzez najnowsze systemy uderzeniowo-rozpoznawcze Gladius, aż po doskonale znane i eksportowane na cały świat bezzałogowce rozpoznawcze FlyEye.

Na zupełnie inny „kaliber” oferty postawił w tym roku narodowy holding Polska Grupa Zbrojeniowa. Jak podkreślał w wywiadzie dla portalu polska-zbrojna.pl prezes Adam Leszkiewicz, grupa prezentuje na paryskich targach wyroby, które mają duży potencjał eksportowy i mogą znaleźć nabywców np. w ramach programu SAFE. Stąd obecność bojowego wozu piechoty opartego na uniwersalnej platformie gąsienicowej ze słowacką wieżą Turra 30, pojazdu opancerzonego Waran z wieżą uzbrojoną w działko kal. 30 mm oraz bezzałogowych platform lądowych Hunter wyposażonych w system minowania narzutowego Baobab.

Jednak w Paryżu PGZ promuje również „mniejszy kaliber” wyrobów, jak chociażby miny z Belmy, najnowszą wersję karabinka Grot oznaczoną A3 (która kilka dni przed targami weszła do seryjnej produkcji), przenośne 60-milimetrowe moździerze LMC (Light Mortar Commando) i karabiny wyborowe opracowane przez ZM Tarnów.

Co mają najlepszego

Mimo iż w tym roku nie udało się jeszcze zgromadzić wszystkich polskich firm w jednym miejscu, jak np. zrobiły to Indie, to oferta naszych producentów jest widoczna i cieszy się dużym zainteresowaniem. To, co przyciąga do nich zagranicznych odbiorców i co mocno podkreślają przedstawiciele spółek, to przyjęty modus operandi – maksymalne dostosowywanie wyrobów do klienta.

– Takie podejście nas wyróżnia i pozwoliło nam zdobyć pozycję w Skandynawii – przyznaje Grzegorz Szczęśniak, prezes firmy Szczęśniak Pojazdy Specjalne, prezentującej na targach Eurosatory ciężkie pojazdy ewakuacji technicznej, które przedsiębiorstwo dostarcza do szwedzkiej armii.

Skala robi wrażenie

Jak duże są paryskie targi Eurosatory, najlepiej oddaje porównanie do innych imprez. Na ostatnim Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach, największych targach zbrojeniowych w Europie Środkowo-Wschodniej, swoje produkty prezentowało ponad 800 podmiotów, a na drugiej co do wielkości branżowej imprezie wystawienniczej na świecie, londyńskim DSEI, reklamowało się ponad 1700 firm.

W tym roku targowi wystawcy otrzymali do dyspozycji nie tylko ogromną, bo liczącą prawie 200 tys. m2 powierzchnię wystawową w halach, ale także rozległą przestrzeń zewnętrzną, w której znalazło się miejsce zarówno dla śmigłowców, czołgów, wyrzutni rakietowych i wszelkiego rodzaju pojazdów, jak i dla logistyki i np. kuchni polowych oraz polowych piekarni.

Krzysztof Wilewski
Читать всю статью