W połowie kwietnia doszło do spotkania szefów białoruskiego KGB i rosyjskiej SWR w Królewcu. Wydarzenie nie było przełomem, ale kolejnym sygnałem pogłębiającej się integracji aparatu bezpieczeństwa obu państw. Choć oficjalne komunikaty mówią o rutynowej współpracy, ich język i kontekst wskazują na coś więcej – trwałe wpisywanie służb specjalnych w strategiczną konfrontację z Zachodem.