Dramat rozpoczął się w Minneapolis, w którym funkcjonariusze Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) prowadzą wielką operację wyłapywania „nielegalnych”. Z rąk agentów rządowych zginęły w tym mieście dwie osoby.
20 stycznia w dzielnicy Columbia Heights zaroiło się od mundurowych z ICE. Tego dnia pochodzący z Ekwadoru Adrian Conejo Arias przywiózł ze szkoły podstawowej Valley View swego pięcioletniego syna Liama Conejo Ramosa. Samochód stanął na podjeździe przed domem. Chwilę później ojciec i syn zostali zatrzymani. Funkcjonariusze twierdzą, iż chcieli pojmać tylko mężczyznę. Adrian zaczął jednak uciekać i zostawił synka w aucie z włączonym silnikiem, więc musieli zabrać także chłopca. Sąsiedzi i pracownicy szkoły opowiadają jednak, iż agenci próbowali wykorzystać pięciolatka jako przynętę. Polecili Liamowi, żeby zapukał do drzwi swego domu. Zamierzali prawdopodobnie w ten sposób wywabić jego ciężarną matkę. Mary Granlund z Rady Szkolnej zaproponowała agentom, iż przejmie opiekę nad chłopcem. Liamem chciała się także zająć znajdująca się w domu osoba z jego rodziny. Funkcjonariusze nie zgodzili się na to. Zdjęcie malca w niebieskiej czapeczce z uszami królika i z plecakiem Spider-Mana, stojącego obok mundurowych z ICE, obiegło świat i stało się symbolem bezwzględnej polityki administracji Trumpa.
Adrian Conejo Arias został przewieziony z synkiem do ośrodka detencyjnego w Dilley w Teksasie. Miejsce to nie cieszy się dobrą sławą. W Dilley przetrzymuje się ok. 1100 osób. Muszą walczyć ze sobą o wodę pitną, posiłki są „ubogacone” robactwem, opieka zdrowotna bardzo marna, szerzą się choroby. Nic dziwnego, iż przeciw zatrzymaniu chłopca urządzono protesty w Minneapolis i Dilley. Do ośrodka detencyjnego przybyli kongresmeni z Teksasu, Joaquin Castro i Jasmine Crockett. Castro opowiadał, iż Liam pogrążony jest w depresji i nie chce jeść. Z wielu stron rozległy się głosy potępiające postępowanie agentów ICE, żądano uwolnienia malca i jego taty. Swoich funkcjonariuszy wziął w obronę wiceprezydent J.D. Vance: „A co oni mieli robić? Czy powinni pozwolić, żeby pięciolatek zamarzł w samochodzie? jeżeli ktoś głosi, iż nie wolno aresztować nielegalnych imigrantów tylko dlatego, iż mają dzieci, to przecież nie ma sensu”.
Reprezentujący rodzinę Liama prawnik Marc Prokosch zapewnia, iż Adrian nie jest „nielegalny”. Przybył do USA wraz z rodziną w grudniu 2024 roku z Ekwadoru przez oficjalne przejście graniczne w Brownsville w Teksasie. Złożył wniosek o azyl i zgodnie z procedurą otrzymał niezbędne dokumenty. Prawnik podkreślił, iż nikt z tej rodziny nie popełnił w USA żadnego przestępstwa. Komentatorzy postawili więc pytanie, po co ta kompromitująca dla rządu akcja? prawdopodobnie po to, aby funkcjonariusze ICE mogli wypełnić wyznaczoną przez Biały Dom normę aresztowań: 3 tysiące nielegalnych imigrantów dziennie.
Sędzia federalny z San Antonio Fred Biery nakazał 31 stycznia natychmiastowe zwolnienie ojca i syna. Wydał też druzgoczące dla administracji Trumpa uzasadnienie: „Sprawa ma swoje źródło w źle przemyślanej i niekompetentnie realizowanej polityce wypełniania dziennych limitów deportacji, choćby jeżeli wymaga to traumatyzowania dzieci”. Stwierdził, iż „najwyraźniej rząd nie zna amerykańskiego dokumentu historycznego, zwanego Deklaracją niepodległości” z 1776 roku. Fred Biery robił tu aluzje do oskarżeń, które jeden z twórców Deklaracji – Thomas Jefferson – wysunął wobec Jerzego III, króla Wielkiej Brytanii: „Wysłał tu hordy oficerów, aby nękać nasz lud”, „rozpalił wśród nas wewnętrzne powstanie”. Do uzasadnienia sędzia dołączył odniesienia do Biblii, w tym słowa Jezusa z Ewangelii według św. Marka: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże”.
Tego samego dnia ojciec i syn zostali zwolnieni z Dilley. Odebrał ich członek Izby Reprezentantów Joaquin Castro, który towarzyszył im w drodze do Minneapolis. 1 lutego Castro zakomunikował: „Liam jest już w domu, w swojej czapce i ze swoim plecakiem”. Dziennik „New York Times” napisał: „Liam Ramos był tylko jednym z setek dzieci w tym ośrodku detencyjnym. Uwolnijcie je wszystkie”.
Rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Tricia McLaughlin poinformowała jednak, iż Liam zostanie deportowany z USA.




