Norweskie siły zbrojne korzystające z samochodów wynajmowanych od firmy powiązanej kapitałowo z chińskim koncernem Geely podały, iż podczas jednych z wojskowych ćwiczeń pojazdy rejestrowały aktywność żołnierzy, trasy przejazdów, a choćby kody dostępu do chronionych obiektów. Sprawa wywołała pytania o bezpieczeństwo danych i zasady korzystania z cywilnych technologii w wojsku. O sprawie pisze norweski serwis Nettavisen.