
CAŁUJĘ ZNACZEK KOALICJI…
Całuję znaczek Koalicji,
Bo bez niej byłbym dziś zerem –
Dziś w sroczej jestem komisji,
To ja Ziobrze groziłem już pierdlem!
Bo do niej mnie Wódz sam wyznaczył,
Gdyż wiedział, iż Ziobrę usmażę –
Tak jak te naleśniki
Smażyłem w podmiejskim już barze…
Całujcie ten znaczek przygłupy,
Co razem jesteście z Donaldem,
Dobiorą nam się do dupy?
Gdy kraj stanie się szkopskim landem?
Czyści będziemy jak Włodek,
Co w ruskie wchodził policzki:
Od Niemca dostanie nagrodę -
Wśród nich będzie też Zembaczyński!
Więc znowu całuję z czułością,
W sam środek tego serduszka,
Co bije teraz dla szkopa,
A przedtem biło dla ruska…
Mym wzorem towarzysz Włodzimierz,
Co w ruskie wchodził policzki.
Junta Donalda nie zginie:
Całujcie znak Koalicji!
Bo junta jest jak komuna,
Jak Włodek, co powstał z popiołów!
Być może nam się też uda
Doczekać następnych wyborów!
A wtedy jak ta Angela –
W co bardzo dzisiaj już wierzę:
Komuch z landu tuskiego
Szkopskim zostanie Kanclerzem!











