Jarosław Kaczyński stwierdził, iż podsumowanie wyników wyborów w Krakowie można zamknąć w haśle: "Byle nie Tusk". - jeżeli w Krakowie było 25 proc. przewagi, to w Polsce może być jeszcze więcej - stwierdził prezes PiS, dodając, iż po zwycięstwie opozycji w przyszłorocznych wyborach przyjdzie czas na "wielką naprawę".
"Byle nie Tusk". Jarosław Kaczyński skomentował wyniki wyborów Krakowie

- Przegrał Tusk, przegrała Koalicja Obywatelska, bo takiej plejady najważniejszych osób, z tej koalicji i szerzej (…) w Krakowie już bardzo dawno nie widziano podczas jakichkolwiek wyborów samorządowych - ocenił Jarosław Kaczyński. - Wszyscy wsparli, a wynik jest taki, jaki państwo widzą - stwierdził prezes PiS w poniedziałkowym oświadczeniu.
ZOBACZ: Kraków wybrał nowego prezydenta. Są oficjalne wyniki PKW
- Można wygrać, można odrzucić tę tragiczną dla Polski pod każdym względem politykę, ale pod jednym warunkiem - żeby się zjednoczyć - ocenił Kaczyński.
"Byle nie Tusk". Jarosław Kaczyński o "mechanizmach zwycięstwa" w Krakowie
Prezes PiS stwierdził, iż możliwy jest wyborczy sukces partii, które zjednoczą się w opozycji do Donalda Tuska pod hasłem "byle nie Tusk". W ocenie prezesa PiS to sprzeciw wobec premiera przyświecał także w niedzielę mieszkańcom Krakowa.
- o ile zapytać o mechanizmy, i to chcę bardzo mocno podkreślić, tego zwycięstwa, to one się zamykają w słowach: byle nie Tusk - stwierdził Jarosław Kaczyński.
ZOBACZ: Seria ataków w szkołach. Jarosław Kaczyński wskazuje na Rosję
- Przecież to nie jest tak, iż pan Gibała otrzymał poparcie przede wszystkim strony tych, którzy podzielają jego poglądy (…) To jest po prostu odrzucenie, w szerszym tego słowa znaczeniu, władzy w tej chwili rządzącej koalicji, zarówno samego KO, jak i sojuszników z PSL-em na czele - powiedział polityk.
Jarosław Kaczyński o "szansach na wielka naprawę" po wyborach
Lider Prawa i Sprawiedliwości nie ma wątpliwości, iż wyniki w Krakowie to zapowiedź zmian w skali całego kraju i wyraz sprzeciwu wobec "bardzo głębokich patologii władzy".
- jeżeli to hasło "byle nie Tusk" będzie czymś realnym (…), to można powiedzieć, iż jeśli w Krakowie było 25 proc. przewagi, to w Polsce może być jeszcze więcej - oświadczył Jarosław Kaczyński, dodając, iż "jest poważna przesłanka, żeby sądzić, iż poparcie dla tych, którzy rządzą, jest już poparciem zdecydowanie mniejszościowym".
- Miejmy nadzieję, iż ten ruch oddolnego sprzeciwu przeciwko patologiom, niekiedy bardzo głębokim patologiom władzy i tej patologii ogólnopolskiej, będzie trwał i przyczyni się do tego, iż w przyszłym roku władza w Polsce się zmieni i powstaną szanse na wielka naprawę - stwierdził prezes PiS.














