Część trzecia
„Teraz w związku z tym są dwie trudności. Pierwsza polega na tym, iż kiedy oferujesz tak dziwną butelkę za osiemdziesiąt kilka dolarów, ludzie pomyślą, iż żartujesz. I druga, iż nie ma co się z tym spieszyć – nie muszę w to teraz wchodzić. Tylko pamiętaj, iż to muszą być monety, za które sprzedasz butelkę.”. „Skąd mam wiedzieć, iż cała ta historia jest prawdą?” - zapytał Keawe. „Możesz coś z tego wypróbować od razu...” - odrzekł starzec. „Daj mi swoje pięćdziesiąt dolarów, weź butelkę i zażądaj aby twoje pięćdziesiąt dolarów znalazło się z powrotem w twojej kieszeni. o ile tak się nie stanie, daję moje słowo honoru, odwołam transakcję i oddam pieniądze.”. „Cóż, będę ryzykować tak niewiele...” - rzekł Keawe - „Dlatego pozwolę sobie to uczynić, gdyż nie doznam szkody.”. I zapłacił starcowi swoimi pieniędzmi, a mężczyzna wręczył jemu butelkę. „Diabliku w butelce...” - zaklinał Keawe - „Chcę odzyskać moje pięćdziesiąt dolarów z powrotem.”. Stało się pewnym, iż gdy tylko wypowiedział te słowa, jego kieszeń była tak samo ciężka, jak zawsze. „To pewne, iż to jest cudowna butelka.” - powiedział Keawe. „Teraz, mój zabawny facecie, diabeł idzie z tobą ręka w rękę, według mnie.” - odpowiedział starzec. „Zaczekaj!” - odparł Keawe - „Nie chcę więcej tej zabawy. Masz tu oto swoją butelkę i zabieraj ją z powrotem”. Kupiłeś ją za mniej niż ja za nią zapłaciłem.” - odrzekł starzec zacierając ręce. „Jest teraz twoja. jeżeli idzie o mnie chcę zobaczyć twoje plecy na odchodnym.”. Zadzwonił po chińskiego służącego aby ten pokazał jemu jak wyjść z domu.










