Turecka Republika Cypru Północnego – od kolonii brytyjskiej do suwerennego podmiotu międzynarodowego
Wyspa Afrodyty z zieloną granicą ONZ
Cypr jako kojarzona większości Polakom wyspa na Morzu Śródziemnym od starożytności przechodził pod panowanie między innymi: Greków, Rzymian, Bizancjum, krzyżowców i Wenecjan. W tym okresie istniał jako klasyczne terytorium pod panowaniem nie mając w sobie odrębności państwowej. Po 300-letnich rządach osmańskich (od 1571 r.) – stał się kolonią brytyjską (1925 r.). Jako całość wyspa Cypr uzyskuje niepodległość w 1960 r. niedługo rozpoczęły się dążenia do uczynienia z Turków obywateli “drugiej kategorii” na wyspie – prezydent Republiki Cypru Makarios zaproponował zmianę Konstytucji, która ograniczałaby prawa w administracji publicznej dla tureckiej ludności. “Poprawki Makariosa” doprowadziły do powstania i starć z siłami rządu greków cypryjskich tzw. “krwawych świąt 1963 roku”, w wyniku których Turcy “wyszli” z rządu Republiki Cypryjskiej tworząc enklawę (większość etnicznej ludności zamieszkującej na mniejszej powierzchni wyspy). Spowodowało to pojawienie się wojsk Organizacji Narodów Zjednoczonych, które ogłosiły powstanie strefy buforowej rozdzielając wyspę tak zwaną zieloną linią ONZ – wzdłuż stolicy, podzielonej do dziś.

Nacjonalizm grecki wymierzony wobec praw Turków przybierał na sile przez najbliższą dekadę – w 1974 roku doszło do napaści na wyspę przez wojska tzw. dyktatury greckich pułkowników. W efekcie państwo tureckie w obronie własnej ludności zajęło północną część wyspy w odpowiedzi na zamach stanu greckiej junty wojskowej. Taka jest prawda i fakty, choć w dyskursie publicznym w Polsce przez cały czas dominuje propaganda nacjonalistycznych Greków – sugerująca rzekomą “aneksję” Cypru Północnego przez Turcję. Gdy jak obserwujemy do dziś – dążenia do pozbawiania praw obywatelskich, politycznych i swobodnej działalności gospodarczej wobec Północy inicjowane są przez stronę grecką.
Drogi do niepodległości i odrębności
Wykorzystując sprawną dyplomację turecką i forum Narodów Zjednoczonych (ONZ) kilka lat później – w 1983 roku – północny Cypr ogłosił niepodległość, jednak do dziś jedynie Ankara uznają go za suwerenny kraj. Warto przy tej okazji wskazać tu swoiste “paradoksy uznawania” przez Państwa zachodnie oraz znaczną część społeczności międzynarodowej (choć) reprezentująca mniejszość świata, owa mniejszość świata traktuje Cypr Północny jako część Republiki Cypryjskiej, choć na terenie TRCP istnieją przedstawicielstwa dyplomatyczne: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Republiki Federalnej Niemiec oraz Australii. Turecka Republika Cypru Północnego obecna jest aktywnie w dużo większej liczbie Biur Dyplomatycznych na całym świecie: Azerbejdżanie, Bahrajnie, Belgii, Izraelu, Włochach, Kuwejcie, Kirgistanie, Omanie, Pakistanie, Katarze, Szwecji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Wielkiej Brytanii i USA. Na Cyprze Północnym znajduje się też kilka prestiżowych uniwersytetów uznawanych przez światowe instytucje, takie jak AK, YÖK, ASIIN, EDEXCEL, PEARSON i FIBAA. Uniwersytety znajdują się na liście światowego rankingu “Times Higher Education”. Podobnie sprawa wygląda z płatnościami w walutach “zachodnich” – mimo, iż podstawową oficjalną walutą pozostaje lira turecka, to około połowa transakcji na Północy realizowana jest w funtach brytyjskich, dolarach amerykańskich i australijskich, czy jenach japońskich.
Rzeczywistą i kolejną już aneksją wyspy wobec Turków przez – tym razem Brukselę było przyjęcie Cypru jako całości do Unii Europejskiej w 2004 roku – bez pytania o zdanie ludności tureckiej, czy chcą ulec inkulturacji i indoktrynacji unijnej, w efekcie cała “Północ” od rządu po rolników i robotników budowlanych wykazuje rezerwę wobec centralnie planowanych i narzucanych “przepisów” wyrastających na paliwie ideologii biurokratów Unijnych – mając zdanie odrębne i wykazując sceptycyzm wobec zależności od Brukseli, Berlina i Paryża. My Polacy odczuwamy ją na co dzień – oddając każdego dnia resztki suwerenności, wolności, czy ostatnie oszczędności na rzecz central unijnych.
Prezydent Ersin Tatar – czyli epoka współpracy
W marcu 2025 roku odbył się szczyt w Genewie poświęcony przyszłości wyspy w obecności dyplomatów Unii Europejskiej i ONZ. Urodzony na Krymie, a od 2020 roku prezydent cypryjskich Turków, walczący o niezależność części wyspy w imieniu narodu tureckiego nie przyjął dyktatu stworzenia zjednoczonego państwa o dwóch społecznościach – co jest pomijane w mediach – przez cały czas narzuconego pod władzą greckich Cypryjczyków. Delegacja Cypru Północnego podkreślała w komunikatach prasowych pragnienie suwerenności i pełnej akceptacji na arenie międzynarodowej. Zaproponowała utworzenie Cypryjskiej Rady Współpracy. Oczywiście cypryjscy Grecy odrzucili tę propozycję – praktycznie rozkładając genewski szczyt, co widać w materiałach z transmisji prowadzonej przez unijną telewizję EuroNews. Można śmiało powiedzieć, iż szczyt zakończył się nie tyle uznaniem status quo, ale zwycięstwem dyplomacji narodu tureckiego zamieszkującego wyspę. Rząd i prezydent Tureckiej Republiki Cypru Północnego mając kilka twardych kart negocjacyjnych, takich jak: akcentowanie honorowania dyplomów, umów pracowniczych, wymianę młodzieży, otwartość na turystykę medyczną do nowoczesnych klinik w TRCP, oraz wspólne projekty paneli fotowoltaicznych OZE wzdłuż “zielonej granicy”. Delegacja Północy zapisała się w historii, jako strażnik pokoju i inicjator wspólnych przedsięwzięć gospodarczych. Wychodząc z założenia, iż w przyszłości nikomu po obu stronach nie przyjdzie do głowy zburzyć instalacji energetycznych – wspólnie zbudowanych przez oba rządy, a wartych dziesiątki miliardów funtów zainwestowanych w prąd i ciepłą wodę dla całej wyspy – mającej aż 340 dni słońca w roku. Z pewnością kierunek ten kontynuował będzie jego młodszy sukcesor – Tufan Erhurman, który od jesieni 2025 roku w drodze w pełni demokratycznych wyborów (obejmujących okręgi do zielonej granicy ONZ) objął urząd Prezydenta TRCP.
Unikatowość Tureckiej Republiki Cypru Północnego
W toku analizy i obserwacji rozwoju “państwa na północy” możemy wyróżnić przewagi konkurencyjne TRCP nad unijną Republiką Cypru:
- nową infrastrukturę przesyłową: gazociąg i wodociąg z Turcji (na Południe występują okresowe przerwy w dostępie do wody w hotelach, o czym nie mówią sieciowe biura podróży z kapitałem niemieckim i unijnym),
- ograniczoną powierzchnię i ograniczony obszar zabudowy (w tym kondygnacji), a więc minimalizację ryzyka bańki spekulacyjnej, co występuje już na podobnych rynkach wschodzących typu Gruzja, ZEA, Tajlandia, Dominikana, gdzie podaż nieruchomości inwestycyjnych przerasta liczbę chętnych na kupno,
- brak społecznych problemów: takich jak zaśmiecenie kurortów, bezrobocie, bezdomność, czy narkomania (zasada: nie pracujesz – nie jesz, renty i bony dotyczą tylko chorych i trwale niezdolnych do pracy),
- samowystarczalne rolnictwo ekologiczne oparte o gospodarstwa rodzinne – a nie przemysłowe monokultury,
- wolność handlu i doskonale rozwinięty przemysł wymiany środków płatniczych – duża liczba kantorów, lombardów (metale szlachetne, kryptowaluty, diamenty, gotówka),
- inwestycje infrastrukturalne realizowane są ze środków własnych deweloperów bez zadłużania obywateli dzięki lichwy bankowej, a przy kupnie nieruchomości istnieje możliwość rozłożenia na nieoprocentowane raty,
- wolność od baz wojskowych państw wojennych NATO, gdy greko-cypryjskie Południe posiada aż 4 najważniejsze bazy wojskowe: logistyczne: Akrotiri, Dhekelia, lotnicze: w Pafos i Larnace,
- współpracę obywateli z pokojowo nastawioną armią, która cieszy się wielkim szacunkiem obywateli praktykując zapomniane dziś czyny społeczne, takie jak oczyszczanie kanałów, sadzenie lasów, remonty infrastruktury etc.
- przyjazne prawo dla chcących inwestować: niskie podatki od pracy i zysku, obowiązuje zasada zaufania do inwestorów – bez obsesji pytań o źródła dochodów i inwigilacji,
- całkowitą neutralność światopoglądową państwa mimo zamieszkiwania kraju zdominowanego przez ludność muzułmańską (wolność od politycznej i religijnej poprawności)
- stale powstające, nowoczesne kliniki i szpitale, co nakręca rozwój turystyki medycznej
Tureckiemu Cyprowi sprzyjają też geopolityczne i geologiczne uwarunkowania – ominęły go ostatnie niewielkie trzęsienia ziemii, które przeżywali turyści obecni na Południu, jak również narastające napięcia wynikające z ciągłych alarmów dronowo-rakietowych obecnych po marcowej agresji USA na Iran. Cypr Północny pozostaje zatem od lat oazą spokoju i dystansu wobec światowych zawirowań opartych na chorych ideologiach, długu i wojnach które dotykały i dotykają “państwa uznawane”.
Marcin Budzyński
Autor jest politolog, absolwent WNPiSM Uniwersytetu Warszawskiego, zajmuje się obrotem nieruchomościami, jest związany z Klubem Myśli Polskiej w Warszawie.









