Branża kryptowalut poświęciła lata i miliony dolarów na lobbowanie za regulacjami, które ściślej powiązałyby aktywa cyfrowe z tradycyjnymi finansami. Kiedy prezydent Donald Trump w 2024 roku dokonał zwrotu w sprawie kryptowalut, jego zwolennicy mieli nadzieję, iż w końcu położy kres ich regulacyjnej próżni.
To marzenie legło w gruzach we wtorek, kiedy republikańskim senatorom nie udało się przeforsować ustawy branżowej w kluczowym głosowaniu proceduralnym. Ostatnia przeszkoda: własne imperium kryptowalutowe Trumpa.
Prezydent zarobił ponad miliard dolarów na różnych przedsięwzięciach związanych z kryptowalutami, które on i jego synowie założyli na krótko przed swoim zaprzysiężeniem w zeszłym roku.

Demokraci, w tym senator Elizabeth Warren, stwierdzili, iż projekt ustawy, znany jako Clarity Act, nie zapobiega w wystarczającym stopniu handlowi kryptowalutami przez urzędników publicznych, co budzi wiele obaw.
„Ta ustawa o kryptowalutach mówi: ‘Do dzieła, panie prezydencie’… To po prostu fundamentalnie błędne” – powiedział Warren w wywiadzie dla CNN we wtorek. „Potrzebujemy regulacji dotyczących kryptowalut, a jej częścią powinno być stwierdzenie, iż nikt z osób zaangażowanych w ustalanie polityki dotyczącej kryptowalut nie może kupować, sprzedawać ani handlować kryptowalutami”. Republikanie i niektórzy Demokraci bronili ustawy, argumentując, iż przeciwnicy po roku negocjacji zmienili zasady. Zwolennicy przedstawili w niedzielę zrewidowaną wersję przepisów dotyczących etyki, zatwierdzoną przez Biały Dom.
„Nie sądzę, żeby Demokraci kiedykolwiek posunęli się wystarczająco daleko” – powiedział we wtorek po głosowaniu lider większości w Senacie John Thune.
Senator Partii Demokratycznej Ruben Gallego, najważniejszy negocjator ustawy, oskarżył Republikanów o nagłe zerwanie negocjacji w tym tygodniu w celu wymuszenia głosowania, twierdząc, iż „nigdy nie traktowali poważnie negocjacji dwupartyjnych”.
„Aby uchwalić ustawę, potrzeba 60 głosów. Zamiast tracić czas na kombinowanie, jak zadowolić prezydenta Trumpa, Republikanie powinni byli bliżej współpracować z demokratami w Senacie, aby stworzyć projekt ustawy, który mógłby zostać uchwalony, mimo iż zawierałby silne zapisy etyczne” – powiedział. Nieudana próba uchwalenia ustawy o kryptowalutach to tylko najnowsze z serii rozczarowań dla branży kryptowalut w drugiej kadencji administracji Trumpa.
W ciągu ostatnich dwóch lat Biały Dom stał się orędownikiem wszystkiego, co związane z kryptowalutami, powołując do organów regulacyjnych ds. finansów urzędników przychylnych branży i proponując utworzenie „strategicznej rezerwy bitcoinów” , która miałaby chronić wartość tokena.
Wkrótce po odzyskaniu Gabinetu Owalnego, Trump spotkał się z liderami branży na szczycie w Białym Domu, wydał wystawne przyjęcie dla inwestorów swojej kryptowaluty memowej i publicznie poparł popierane przez branżę przepisy, w tym ustawę Clarity Act i ustawę skoncentrowaną na stablecoinach, znaną jako Genius Act. Jednocześnie Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) umorzyła kilka postępowań egzekucyjnych przeciwko firmom kryptowalutowym i inwestorom powiązanym z rodziną Trumpów.
Ale to nie wystarczyło, by wyciągnąć bitcoina, barometr branży, z kryzysu. Po dwóch kolejnych rekordowych wzrostach, napędzanych obietnicami Trumpa o otwarciu ścieżki regulacyjnej, token stracił większość zysków w ciągu ostatniego roku.
Bitcoin spadł o 4% po publikacji ustawy Clarity Act we wtorek, do około 75 700 dolarów. Coinbase, popularna platforma handlowa, stracił 10%, a Circle, emitent stablecoinów, stracił 11% w wyniku szerszej wyprzedaży.
Niektórzy liderzy rynku kryptowalut byli sfrustrowani wynikiem głosowania. Jednak kilku uczestników rynku przyjęło stanowczy ton, sugerując, iż strata nie jest na tyle duża, by doprowadzić do upadku 16-letniego sektora o wartości 2,5 biliona dolarów.
„Największe światowe banki i firmy zarządzające aktywami już budują infrastrukturę aktywów cyfrowych. To zobowiązanie nie zniknie w wyniku jednego głosowania” – powiedział w oświadczeniu David Mercer, dyrektor generalny platformy transakcyjnej LMAX Group. „Pomimo tego niepowodzenia będziemy przez cały czas inwestować, budować i konstruktywnie współpracować z amerykańskimi decydentami, ponieważ wierzymy, iż jasność przepisów to kwestia czasu, a nie tego, czy”.














