Bożena Ratter: Naród - "jedność moralna" zespalająca jednostki
Bożena Ratter: Naród - „jedność moralna" zespalająca jednostki
data:02 czerwca 2026 Redaktor: Anna
Szef ukraińskiego IPN otrzymuje z rąk polskiego historyka album z rycinami Artura Grottgera w języku ukraińskim. Uczeń ukraiński w polskiej szkole zdaje na maturze swój język ojczysty -klasyfikowany w polskim systemie jako „język obcy nowożytny”. Oznacza to, iż jego wynik z egzaminu językowego jest strukturalnie porównywalny z wynikiem polskiego ucznia zdającego autentycznie obcy mu język -angielski, niemiecki czy francuski. Przewaga jest oczywista - wypowiada się w DoRzeczy Paweł Usiądek z Konfederacji.
Przewaga oczywista i zaplanowana przez m.in. wicepremiera Jarosława Gowina, który podczas trwającego w Krynicy Forum Polonijnego (2019 r.) powiedział : powinniśmy zacząć walczyć o ukraińskich lekarzy, informatyków, naukowców.

I mamy już ukraińskich lekarzy bez znajomości polskiego języka. I wręczamy album w języku ukraińskim. Przy polskich dziełach sztuki, pozostawionych w w tej chwili ukraińskich muzeach, informacja o obiektach jest tylko w języku ukraińskim i angielskim. Może album w języku polskim ułatwiłby szefowi ukraińskiego IPN umieścić również opis w języku polskim.
Tworzona „polska elita” spełnia oczekiwania wicepremiera ideologicznie, wszak obiecał położyć się Rejtanem, o ile ktoś będzie próbował na uczelniach ograniczać wolność słowa zwolennikom ideologii gender. 26 grudnia 2022 r. ( w uroczystość Świętej Rodziny ważnej dla cywilizacji łacińskiej a nie turańskiej ) ukraiński parlament przyjął projekt ustawy eugenicznej o dzieciach wyhodowanych poza organizmem człowieka. Prezydent Zeleński jedzie do Davos do Klausaa Szwaba, największego sprzymierzeńca transhumanizmu- z oficjalnych stron ukraińskiej prasy. Trudno się dziwić, skoro wieszczem narodowym i autorytetem moralnym jest Taras Szewczenko a bohaterami narodowymi Szuchewycz, Bandera, Melnyk.
Stanisław Grabski, profesor Uniwersytetu Lwowskiego: Naród - „jedność moralna" zespalająca jednostki, rodziny, warstwy społeczne, świadomością wspólnego obowiązku utrzymania w całości wytworzonego twórczością poprzednich pokoleń dziedzictwa cywilizacyjnego i przekazania go pomnożonego wysiłkiem bieżącego pokolenia przyszłym pokoleniom. My mamy prawo podzielić ludność Rzplitej na przyznających się do narodu polskiego, dbałych o narodowo-państwową potęgę Polski i posiadających z tego tytułu pełnię praw politycznych obywateli, i obojętnych na interesy Polski, korzystających więc jedynie z praw mniejszości i opieki władz państwowych (Państwo narodowe 1929)
Już 800 lat temu Inna była dbałości o oświatę i język polski, o czym pisał Feliks Koneczny: „W okresie polskich dzielnic książęcych zakładało się już szkoły przy każdej znaczniejszej parafii. Nauczano po łacinie, i uczono się po łacinie ( jak w całej Europie).
Przy niejednym z książąt rozwijała się niemczyzna i sam Leszek Czarny był grubo podniemczony; ale stawił czoło germanizacji synod polski z r. 1285 uchwalając, iż kierownikami szkół (katedralnych, zakonnych i nielicznych jeszcze parafialnych) mają być tylko osoby obeznane dobrze z językiem polskim; po prostu: tylko Polacy.
Skoro zaś ta nauka będzie odbywać się po polsku, mogą więc z niej korzystać i tacy, którzy nie zamierzają dalej uczęszczać do szkół i uczyć się łaciny. Zaczyna się więc w Polsce oświata religijna. Ale to dopiero jedna strona przedmiotu, jest zaś jeszcze druga. Nie nauczali dotychczas księża prawd wiary po polsku, bo ani rodowici Polacy nie umieli języka polskiego zastosować do nauczania. Trzeba było dopiero kształcić ten język odpowiednio i samemu ćwiczyć się w polskim wykładzie. Synod nakładał na księży przymus pod tym względem- fragment książki Święci w dziejach narodu polskiego Feliksa Konecznego czytany był w programie Radia Maryja.
Przybywało im pracy sporo i to pracy (na owe czasy) ciężkiej, ale duchowieństwo wzięło ten trud na siebie. Wyniknął z tego pożytek dla Kościoła i dla narodu. Wypisano w uchwałach synodu wyraźnie, jako postanowienia te mają na celu: „zachowanie i rozwój języka polskiego". Wytrysnęło na tym synodzie nowe źródło patriotyzmu: miłość języka ojczystego.
Od synodalnych tych ustaw zaczynają się pierwiastki piśmienności języka polskiego. Skoro przełamano pierwsze największe trudności, ogarnął księży polskich zapał. Obok katechizacji poczęło się rozwijać (dzięki Dominikanom) kaznodziejstwo polskie. Kaznodzieje długo jeszcze układali sobie po łacinie kazanie, które mieli wygłosić po polsku; na swym łacińskim rękopisie dopisywali tu i ówdzie, jakiego użyć polskiego wyrazu, czasem wypisywali całe zdanie po polsku. Ileż mieli kłopotów z zastosowaniem łacińskiego abecadła do polszczyzny, choćby tylko dlatego, iż nasz język posiada 42 brzmień, a łacina posiada liter tylko 241 Trudności z tego powodu były zresztą we wszystkich językach europejskich; najmniejsze w języku włoskim, największe w angielskim i polskim.
Nieprawdaż, iż interesujące i bardzo drogocenne byłyby dziś dla nas te rękopisy plebanów, katechetów, nauczycieli? Niestety, dochowało się ich niewiele, a najstarsze z nich, tak zwane Kazania Świętokrzyskie”, pochodzi z XIV wieku. (Święci w dziejach narodu polskiego Feliksa Konecznego).
Tworzona „polska elita” spełnia oczekiwania wicepremiera ideologicznie, wszak obiecał położyć się Rejtanem, o ile ktoś będzie próbował na uczelniach ograniczać wolność słowa zwolennikom ideologii gender. 26 grudnia 2022 r. ( w uroczystość Świętej Rodziny ważnej dla cywilizacji łacińskiej a nie turańskiej ) ukraiński parlament przyjął projekt ustawy eugenicznej o dzieciach wyhodowanych poza organizmem człowieka. Prezydent Zeleński jedzie do Davos do Klausaa Szwaba, największego sprzymierzeńca transhumanizmu- z oficjalnych stron ukraińskiej prasy. Trudno się dziwić, skoro wieszczem narodowym i autorytetem moralnym jest Taras Szewczenko a bohaterami narodowymi Szuchewycz, Bandera, Melnyk.
Stanisław Grabski, profesor Uniwersytetu Lwowskiego: Naród - „jedność moralna" zespalająca jednostki, rodziny, warstwy społeczne, świadomością wspólnego obowiązku utrzymania w całości wytworzonego twórczością poprzednich pokoleń dziedzictwa cywilizacyjnego i przekazania go pomnożonego wysiłkiem bieżącego pokolenia przyszłym pokoleniom. My mamy prawo podzielić ludność Rzplitej na przyznających się do narodu polskiego, dbałych o narodowo-państwową potęgę Polski i posiadających z tego tytułu pełnię praw politycznych obywateli, i obojętnych na interesy Polski, korzystających więc jedynie z praw mniejszości i opieki władz państwowych (Państwo narodowe 1929)
Już 800 lat temu Inna była dbałości o oświatę i język polski, o czym pisał Feliks Koneczny: „W okresie polskich dzielnic książęcych zakładało się już szkoły przy każdej znaczniejszej parafii. Nauczano po łacinie, i uczono się po łacinie ( jak w całej Europie).
Przy niejednym z książąt rozwijała się niemczyzna i sam Leszek Czarny był grubo podniemczony; ale stawił czoło germanizacji synod polski z r. 1285 uchwalając, iż kierownikami szkół (katedralnych, zakonnych i nielicznych jeszcze parafialnych) mają być tylko osoby obeznane dobrze z językiem polskim; po prostu: tylko Polacy.
Skoro zaś ta nauka będzie odbywać się po polsku, mogą więc z niej korzystać i tacy, którzy nie zamierzają dalej uczęszczać do szkół i uczyć się łaciny. Zaczyna się więc w Polsce oświata religijna. Ale to dopiero jedna strona przedmiotu, jest zaś jeszcze druga. Nie nauczali dotychczas księża prawd wiary po polsku, bo ani rodowici Polacy nie umieli języka polskiego zastosować do nauczania. Trzeba było dopiero kształcić ten język odpowiednio i samemu ćwiczyć się w polskim wykładzie. Synod nakładał na księży przymus pod tym względem- fragment książki Święci w dziejach narodu polskiego Feliksa Konecznego czytany był w programie Radia Maryja.
Przybywało im pracy sporo i to pracy (na owe czasy) ciężkiej, ale duchowieństwo wzięło ten trud na siebie. Wyniknął z tego pożytek dla Kościoła i dla narodu. Wypisano w uchwałach synodu wyraźnie, jako postanowienia te mają na celu: „zachowanie i rozwój języka polskiego". Wytrysnęło na tym synodzie nowe źródło patriotyzmu: miłość języka ojczystego.
Od synodalnych tych ustaw zaczynają się pierwiastki piśmienności języka polskiego. Skoro przełamano pierwsze największe trudności, ogarnął księży polskich zapał. Obok katechizacji poczęło się rozwijać (dzięki Dominikanom) kaznodziejstwo polskie. Kaznodzieje długo jeszcze układali sobie po łacinie kazanie, które mieli wygłosić po polsku; na swym łacińskim rękopisie dopisywali tu i ówdzie, jakiego użyć polskiego wyrazu, czasem wypisywali całe zdanie po polsku. Ileż mieli kłopotów z zastosowaniem łacińskiego abecadła do polszczyzny, choćby tylko dlatego, iż nasz język posiada 42 brzmień, a łacina posiada liter tylko 241 Trudności z tego powodu były zresztą we wszystkich językach europejskich; najmniejsze w języku włoskim, największe w angielskim i polskim.
Nieprawdaż, iż interesujące i bardzo drogocenne byłyby dziś dla nas te rękopisy plebanów, katechetów, nauczycieli? Niestety, dochowało się ich niewiele, a najstarsze z nich, tak zwane Kazania Świętokrzyskie”, pochodzi z XIV wieku. (Święci w dziejach narodu polskiego Feliksa Konecznego).
Zdjęcia do artykułu :

Zdjęcia do artykułu :











