Bosak broni prawa PiS do wicemarszałka. Ciecióra dziękuje za uczciwość

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: Bosak broni prawa PiS do wicemarszałka. Ciecióra dziękuje za uczciwość


16 września poseł PiS Krzysztof Ciecióra podziękował Krzysztofowi Bosakowi za poparcie kandydatury największego klubu opozycyjnego do Prezydium Sejmu. W piątek posłowie mają wybierać między Marcinem Ociepą z PiS a Marcinem Horałą z Rozwoju Plus. Stawką jest to, czy reprezentację prawicy ułoży sama prawica, czy większość Donalda Tuska.

Bosak wskazuje na mandat wyborców

Krzysztof Bosak opowiedział się za obsadzeniem wolnego miejsca w Prezydium Sejmu przez kandydata Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowie z RMF FM argumentował, iż PiS zdobyło mandaty z własnej listy, tworzy większy klub niż Rozwój Plus, a inne ugrupowania od początku kadencji deklarowały gotowość przyznania mu miejsca w kierownictwie izby.

To stanowisko spotkało się z publicznym podziękowaniem Krzysztofa Ciecióry. Poseł PiS nazwał postawę Bosaka trzeźwą i uczciwą. Ostrzegł też, iż wybór przedstawiciela prawicy przez Donalda Tuska byłby dramatem. To sedno sporu: klub opozycyjny powinien sam wskazywać swojego reprezentanta, zamiast czekać na polityczną selekcję większości rządzącej.

Głos Bosaka ma dodatkową wagę, bo sam zasiada w Prezydium Sejmu i stoi na czele Ruchu Narodowego. Jego droga od Młodzieży Wszechpolskiej do funkcji wicemarszałka pokazuje, iż nie przemawia jako polityk zainteresowany wzmacnianiem PiS za wszelką cenę. Broni zasady, która jutro może chronić każde ugrupowanie pozostające w opozycji.

Ociepa i Horała walczą o jedno miejsce

Sejm ma głosować w piątek. PiS zgłosiło Marcina Ociepę, a Rozwój Plus Marcina Horałę. Klub skupiony wokół Mateusza Morawieckiego powstał po rozłamie w PiS i domaga się własnej reprezentacji w kierownictwie izby. Marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiedział jednak, iż nie planuje powiększenia Prezydium. Pozostaje jedno wolne miejsce i dwóch kandydatów.

Oficjalny skład Prezydium Sejmu obejmuje w tej chwili marszałka z Lewicy, dwoje wicemarszałków z Koalicji Obywatelskiej oraz po jednym przedstawicielu Konfederacji, Polski 2050 i PSL. PiS, największy klub opozycyjny, przez cały czas nie ma reprezentanta. Na początku kadencji większość odrzuciła kandydaturę Elżbiety Witek, a spór o wakat ciągnie się od listopada 2023 roku.

Wybór Horały mógłby zostać przedstawiony jako ukłon wobec nowego klubu. Politycznie oznaczałby jednak, iż koalicja rządząca rozstrzyga wewnętrzny spór na prawicy i wybiera sobie wygodniejszego rozmówcę. Taki precedens osłabia parlamentarną równowagę. Reprezentacja opozycji nie jest nagrodą za dobre zachowanie przyznawaną przez Donalda Tuska i jego większość.

Większość nie powinna wybierać opozycji

PiS przez lata popełniło wiele błędów wobec innych środowisk prawicowych. Dziś nie zmienia to podstawowego faktu: klub uzyskał własny mandat wyborczy i pozostaje większy od Rozwoju Plus. Bosak słusznie oddzielił bieżącą rywalizację od reguł, które powinny obowiązywać wszystkich.

Ta postawa nie znosi sporów programowych. Konfederacja przez cały czas musi zachować polityczną samodzielność, zwłaszcza tam, gdzie PiS próbował podporządkować sobie całą prawą stronę. Wewnętrzna debata o niezależności prawicy od PiS jest potrzebna, ale nie może służyć większości rządzącej do dzielenia opozycji przy obsadzaniu organów Sejmu.

Dla Polaków stawką nie jest kolejny fotel dla polityka. Chodzi o parlament, w którym siła klubów wynika z decyzji wyborców, a nie z uznania rządzących. o ile większość może wskazać opozycji jej przedstawiciela, jutro równie łatwo może użyć procedury do dalszego ograniczania kontroli nad władzą.

Źródła: Do Rzeczy, RMF FM, Sejm RP, Radio Maryja.

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью