
Co tam stary komuch Włodzimierz Czarzasty – imiennik samego Lenina! Po 35 latach od upadku komuny na cztery łapy znalazło się aż sześciu kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy zgodzili się wziąć udział w inscenizacji ślubowania „wobec” Prezydenta Rzeczypospolitej. Wprawdzie Prezydenta Rzeczypospolitej w Sali Kolumnowej Sejmu nie było, ale zastąpił go kaskader Czarzasty, otoczony wianuszkiem wicemarszałków, marszałczyny Kidawy- Błońskiej z Senatu oraz wybitnych „konstytucjonalistów” - zdolnych każdemu udowodnić, iż Rzeczpospolita Polska to już niemiecki land, gdzie obowiązuje prawo takie, jak je rozumie niemiecki namiestnik.
Mrożący krew w żyłach film z uroczystości ostatecznego „squrwienia” tzw. „elit świata zachodniego” - jak niemiecki namiestnik nazwał członków mafii, rządzącej Polską – nastąpiła po 35 latach od upadku komuny „na cztery łapy”, co potwierdził sam Notariusz państwa Tuska w udekorowanej polskimi flagami Sali Kolumnowej Sejmu RP.
Czy ten film nagrywali agenci KGB, ukryci w TVP w likwidacji, czy też sami operatorzy wytwórni filmowej „Mosfilm”, którzy do dzisiaj realizują dla Putina filmy propagandowe?
Namiestnik na Polskę, mówiąc o KGB stwierdził, że: „To może oznaczać tylko tyle, iż posiadają również materiały kompromitujące wielu wciąż aktywnych dziś przywódców". Namiestnik mówił to w kontekście afery Epsteina, ale już po wykryciu afery pedofilskiej w Platformie Obywatelskiej… Czy zatem „ślubowanie” w Sali Kolumnowej Sejmu RP to była kolejna „operacja rosyjskiego KGB – tzw. 'honey trap' - słodka pułapka zastawiona na elity świata zachodniego” – podobnie jak to się stało w przypadku afery pedofilsko-zoofilskiej w Platformie Obywatelskiej?
A może była to „coraz bardziej prawdopodobna możliwość, iż rosyjskie służby wywiadowcze współorganizowały operację „ślubowania” wobec towarzysza Włodzimierza? Chodzą bowiem słuchy, iż oprócz towarzysza Czarzastego, uroczystość „ślubowania” organizował także towarzysz Siwiec – członek PZPR od roku 1977 do czasu wymiany sztandaru PZPR na sztandar SLD a dzisiaj szef kancelarii Sejmu RP…
Wydaje się więc oczywiste, iż podległe niemieckiemu namiestnikowi służby SKW z generałem Stróżykiem na czele, które z wielkim sukcesem walczą z wpływami rosyjskimi w Polsce – rozwikłają zagadkę inscenizacji „ślubowania sędziów” wobec towarzysza Czarzastego i grona squrwionych „elit świata zachodniego”. To chyba oczywiste w świetle niewątpliwych zasług gen. Stróżyka dla WSI…
Bo pytań do niemieckiego namiestnika jest wiele, w tym zasadnicze: Kto za tę inscenizację „ślubowania” zapłacił? Bo chyba nie wytwórnia „Mosfilm”, realizująca filmy propagandowe dla Władmimira Putina – imiennika marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej…











