Przedstawiciele Ministerstwa Sportu i Turystyki nie wezmą udziału w ceremonii otwarcia igrzysk paralimpijskich. To reakcja na dopuszczenie rosyjskich i białoruskich sportowców do startu pod flagami ich państw. Jak przekazał resort, "absolutnie niedopuszczalny" jest udział sportowców wspomnianych narodowości w zakładanej formie.
Bojkot ceremonii otwarcia igrzysk paralimpijskich. Polskie ministerstwo zdecydowało

Zimowe igrzyska paralimpijskie rozpoczną się 6 marca i potrwają do 15 marca. Wystartuje w nich 13 reprezentantów Polski. We wtorek Międzynarodowy Komitet Paralimpijski poinformował, iż rosyjscy i białoruscy sportowcy będą mogli startować pod flagami swoich krajów. Decyzja dotyczy dziesięciu zawodników: sześciu z Rosji i czterech z Białorusi.
Flagi Rosji i Białorusi na igrzyskach paralimpijskich. Reakcja polskiego ministerstwa
W trwających zimowych igrzyskach reprezentanci Rosji i Białorusi biorą udział pod neutralną flagą - uzyskany przez nich medalowy dorobek nie jest więc uznawany za sukcesy ich państw. Inaczej zdecydowały paralimpijscy decydenci, co spotkało się z reakcją polskiego Ministerstwa Sportu i Turystyki.
ZOBACZ: Flagi Rosji i Białorusi na paralimipiadzie. Mamy stanowisko polskiego komitetu
"W związku z dopuszczeniem przez Międzynarodowy Komitet Paralimpijski rosyjskich i białoruskich sportowców do startu w XIV Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo z wykorzystaniem ich symboli narodowych, przedstawiciele Ministerstwa Sportu i Turystyki nie wezmą udziału w ceremonii otwarcia igrzysk" - czytamy w komunikacie.
Zdaniem resortu, który wziął pod uwagę rosyjską inwazję na Ukrainę oraz pomoc, jaką udzielają w tej kwestii Kremlowi reżimowe władze z Mińska, "absolutnie niedopuszczalny" jest występ Rosjan i Białorusinów z wykorzystaniem ich flag oraz hymnów narodowych.
"Skandaliczne". Polski Komitet Paralimpijski też rozważa bojkot
Polski Komitet Paralimpijski nie podjął jeszcze decyzji o bojkocie uroczystości otwarcia, choć jej nie wyklucza. Jego prezes nie szczędzi jednak słów krytyki pod adresem Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego. - To wszystko jest bardzo skandaliczne - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl Łukasz Szeliga.
ZOBACZ: Mamy kolejne srebro na igrzyskach! Sukces skoczków w konkursie duetów
Według prezesa Szeligi decyzja jest efektem działania rosyjskiego lobby. Działacze mieli zabiegać o przychylność komitetów z mniej zamożnych państw, by ci głosowali na korzyść sportowców z Rosji i Białorusi. Szeliga na antenie Polsat News zwrócił też uwagę, iż sportowcy z tych państw przez wykluczenia ze startów przez ostatnie lata byli wyłączeni z kontroli antydopingowych.
Zimowe igrzyska paralimpijskie coraz bliżej. Polska czeka na 46 medal
We wrześniu ubiegłego roku w Seulu Międzynarodowy Komitet Paralimpijski podjął decyzję o zniesieniu częściowego zawieszenia Rosji i Białorusi, obowiązującego od czasu inwazji na Ukrainę, oraz o przywróceniu obu komitetom narodowym statusu pełnoprawnych członków organizacji.
ZOBACZ: Kreml uderza w Semirunnija i sportowców-emigrantów. "Czysta zdrada"
Chorążymi polskiej reprezentacji w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo będą paranarciarka Aneta Kobryń z przewodnikiem Bartłomiejem Puto oraz paraalpejczyk Michał Gołaś z przewodnikiem Kacprem Walasem. Biało-czerwoni mają do tej pory w dorobku łącznie 45 medali zimowych igrzysk paralimpijskich - ostatni w 2018 roku w Pjongczangu wywalczył Igor Sikorski, był to brąz w slalomie gigancie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni








