– Karol Nawrocki wspólnie z prezesem NBP Adamem Glapińskim ogłosili inicjatywę SAFE 0 procent, która ma być alternatywą dla europejskiego programu SAFE. Propozycja prezydenta ma zagwarantować 185 mld zł na zbrojenia. O co w tym pomyśle chodzi?
– To przede wszystkim próba znalezienia alibi dla niepodpisania unijnego programu SAFE. To przecież czysta polityka, bo tu choćby nie chodzi o obniżenie kosztów zbrojeń. Prezydent chce, żebyśmy kupowali sprzęt dla wojska u Donalda Trumpa, a rząd woli kupować sprzęt w Polsce i Unii Europejskiej. Karol Nawrocki broni interesów Stanów Zjednoczonych, bo wzmacnianie Wspólnoty nie jest prezydentowi oczywiście na rękę. Natomiast technicznie rzecz biorąc, ten projekt „polski SAFE 0 procent” jest do zrobienia. O takiej inicjatywie mówię od dłuższego czasu, ale bardziej w kontekście wejścia Polski do strefy euro.
– Trwa dyskusja, skąd wziąć pieniądze na SAFE 0 procent. A tak w ogóle, co nam się bardziej opłaca? SAFE europejski czy ten ewentualnie finansowany ze środków NBP?
– Dyskusja o kosztach kredytu, takiego czy innego, jest dyskusją zastępczą. Tak naprawdę chodzi o to, iż ten SAFE unijny oznacza zakupy amunicji i broni może nie w 100 procentach w Unii Europejskiej, ale głównie na Starym Kontynencie, a więc także w Polsce. Natomiast zamysł Amerykanów jest taki, aby UE wydawała pieniądze na zbrojenia w Stanach Zjednoczonych.
– Prezydent Karol Nawrocki wychodzi z Adamem Glapińskim, szefem NBP, i mówi o kwocie 185 mld zł, które nie będą się wiązać z żadnymi odsetkami, nie będą się wiązać z kredytem do 2070 roku, nie będą się wiązać ze zmianą sytuacji w Unii Europejskiej; a będą miały potrzebną polskim Siłom Zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu, czy to z UE, czy z innych regionów świata. Pan był prezesem NBP. Proszę powiedzieć Polakom, skąd wziąć te olbrzymie pieniądze? Trzeba będzie sprzedać złoto, jak sugerują niektórzy politycy i komentatorzy?
– Wszyscy mówią o tym złocie. Blask złota wszystkich oślepia. Ale tu nie chodzi o złoto, tylko w ogóle o rezerwy walutowe.
– Rzecznik prezydenta RP pytany, skąd pozyskać pieniądze, mówi o wykorzystaniu samego faktu posiadania rezerw przez NBP. Jak to można rozszyfrować?
– NBP ma rezerwy warte prawie bilion złotych. I nie ma większego znaczenia, czy są to rezerwy w złocie, w walutach czy w papierach wartościowych. To wszystko odbywa się w sposób następujący: instytucja, która dokonuje zakupów, czyli np. Bank Gospodarstwa Krajowego, emituje bardzo nisko oprocentowane obligacje, którymi płaci za waluty, a NBP te waluty otrzymuje, sprzedając papiery wartościowe, które trzyma, czy to amerykańskie, czy europejskie, albo otrzymuje złoto. I tyle. Jest to możliwe, ale w pewnym sensie jest to niebezpieczne.
– Dlaczego?
– Politycy przecież nie są głupi. Gdy dojdzie do precedensu, to przy kolejnej okazji wyciągną ręce po pieniądze na inne cele. A przecież wszystkie cele są słuszne.
– Ale istnieją chyba jakieś bezpieczniki? Mówię o zapisach, które pozwalają uruchomić pewne rezerwy w sytuacjach nadzwyczajnych pod określonymi warunkami.
– Słabe. Tak naprawdę, o ile jest zgoda polityczna, to bez problemu można to przeprowadzić. Natomiast trzeba skonsultować to z Europejskim Bankiem Centralnym, żeby przynajmniej była tzw. cicha zgoda na takie postępowanie. No, ale wiadomo, iż jest sytuacja podbramkowa i zbrojenia są konieczne. Dlatego uważam, iż Europejski Bank Centralny mógłby się zgodzić. Pytał pan o bezpieczniki. Konstytucja co prawda zabrania finansowania deficytu budżetowego przez NBP. Ale takie zakupy mogą się odbywać przecież poza budżetem. Może zostać powołany np. specjalny fundusz, który wyemituje obligacje na znikomy procent, które później NBP skupi. To nie jest wielki problem.
– Tytułem podsumowania, jak ocenia pan tę inicjatywę SAFE 0 procent?
– Rząd słusznie uważa, iż najpierw trzeba uruchomić SAFE europejski, bo w końcu najważniejszą rzeczą, mówiłem o tym na początku, jest nie koszt tego kredytu, tylko na co on zostanie przeznaczony. Czy na zakup amerykańskiej broni? To ważne, bo jak wiemy, w tej chwili nie ma stuprocentowej pewności, iż prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump albo ktoś inny na przykład nie postawi jakichś zaskakujących warunków przy wykorzystaniu tej broni. Może się okazać w pewnym momencie, iż dla USA perspektywa robienia biznesów z Rosją jest ważniejsza niż integralność terytorialna NATO.

![„Iran pozbył się dyktatora”. Czarnek zaczął dzień od uderzenia w Brauna [VIDEO]](https://nczas.info/wp-content/uploads/2026/03/przemyslaw-czarnek-nczas.jpg)











