Mainstreamowy świat wylewa krokodyle łzy nad pedofilią Epsteina, jednocześnie nie mając problemu z wszechobecną kulturą hiper-zmysłowości. Niestety, również w Polsce mało kto dostrzega, iż seksualizacja najmłodszych przygotowuje paśnik dla degeneratów pokroju nieżyjącego już finansisty.
Influencerka Blanka została wybrana jako juror kolejnej edycji programu „The Voice Kids”. Jak się okazało, autorka popularnego singla „Solo” została poproszona przez producentów by ugrzeczniła stylizacje, w których uczestniczyła w nagraniach. Przez jej śmiały ubiór doszło choćby do poślizgu w realizacji formatu dla dzieci.
Sama zainteresowana zdaje się nie widzieć problemu. – Naprawdę nie staram się jakoś bardzo wyzywająco ubierać — czy to na co dzień, czy na koncerty. Nie jest to moim celem. To, iż czasem tak wyjdzie, to inna sprawa — ujawniła w rozmowie z Eską. To już nie pierwsza sytuacja, w której piosenkarka prezentuje się w dość „śmiały” sposób nieletniej publiczności.
Dwa lata temu skandalem na całą Polskę odbił się jej występ w jednej ze szkół podstawowych. Skąpo ubrana influencerka wykonała przed dziećmi erotyczny taniec tzw. twerk. O zgrozo, niestosownych treści nie dopatrzyła się w koncercie dyrektor placówki, którą do reakcji zmusiło dopiero kuratorium.
Ignoracja Blanki pokazuje jednak bardzo poważny problem. Młoda, dopiero 26-letnia dziewczyna dorastała już w świecie przesyconym treściami seksualnymi; sama również zrobiła karierę w mediach społecznościowych głównie za sprawą atrakcyjnego wyglądu i odważnych stylizacji. Influencerka stanowi już wytwór kultury, w której obnażanie się na oczach świata jest tak samo naturalne jak wyjście na spacer.
Choć producenci programu co prawda kazali dziewczynie stosownie się ubrać, niepokoi jednak wybór do grona jury producenta o pseudonimie Tribbs. Najpopularniejszym utworem artysty jest cover piosenki Krzysztofa Krawczyka, „Ostatni raz zatańczysz ze mną”, który został wyświetlony już 132 mln razy. Teledysk ocieka wulgarnym, mrocznym erotyzmem, prezentuje postawy homoseksualne oraz nagrany jest w stylistyce drag queen i sadomasochizmu. W podobny, choć dużo mniej wulgarny sposób nagrano teledysk do kolejnego hitu – tym razem coveru Budki Suflera „Bal wszystkich świętych”.
Czy naprawdę angaż Tribbsa na „trenera” śpiewających dzieci, to najlepszy wybór, na jaki stać było producentów telewizji publicznej? prawdopodobnie decyzja zapadła na podstawie popularności jego twórczości w tej grupie wiekowej, co niestety świadczy o tym, iż przeseksualizowane treści trafią do młodych odbiorców szerokim strumieniem.
W zeszłym tygodniu Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych opublikował gigantyczną ilość materiałów dotyczących działalności skazanego pedofila, sutenera i milionera Jeffreya Epsteina. 3 mln e-maili, 180 tys. zdjęć i 2 tys. materiałów filmowych ukazuje zatrważający obraz międzynarodowego domu publicznego, którego klientami były amerykańskie elity. Na wielu materiałach znajdują się treści związane z pornografią dziecięcą, dopełniając demonicznego charakteru całego „przedsięwzięcia”.
Zdecydowana większość ofiar Epsteina została zrekrutowana na podstawie powtarzającego się wzorca osobowościowego. Łowcy „talentów” poszukiwali osób po wcześniejszych traumach, przewidując, iż w ich psychice złamano już odpowiednie mechanizmy hamulcowe. Po raz kolejny sprawdziła się teoria, iż deprawacja w młodym wieku prowadzi do otwartości na nowe, potencjalnie ryzykowne zachowania seksualne w przyszłości.
W mainstreamowych mediach trwa w tej chwili festiwal hipokryzji – z jednej strony potępia się nikczemny proceder, z drugiej brakuje śladów choćby najmniejszej refleksji nad demoralizacją współczesnej kultury, w której za sprawą cyfrowych technologii zanurzone są dzieci. Lewicowo-liberalny świat nie chcąc wyciągnąć lekcji z afery Epsteina, musi wziąć odpowiedzialność za los przyszłych ofiar. Dominująca antykultura będzie bowiem stwarzać kolejne złamane życiorysy, zapewniając degeneratom nieustanny dopływ „świeżej krwi”.
Piotr Relich













