Polska granica z Niemcami przez cały czas będzie patrolowana przez żołnierzy wojsk obrony terytorialnej, którzy wspierają Straż Graniczną. Operacja „Bezpieczny zachód”, trwająca już od roku, została przedłużona. w tej chwili zabezpieczeniem granicy zajmuje się stu terytorialsów, którzy patrolują tereny leśne i nadrzeczne oraz przejścia graniczne.
Operacja „Bezpieczny zachód”, której celem jest uszczelnienie granicy i powstrzymanie nielegalnej imigracji do Polski oraz z terenu naszego kraju do Europy Zachodniej, zgodnie z decyzją rządu rozpoczęła się 7 lipca 2025 roku. Od początku zaangażowane są w nią oddziały wojsk obrony terytorialnej, które stanowią wsparcie dla działań Straży Granicznej i Policji. Terytorialsi patrolują tereny leśne, rejony wzdłuż rzek i mostów oraz drogowe i piesze przejścia na zachodniej granicy.
Obecnie na granicy działają żołnierze trzech brygad OT – 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 15 Lubuskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej. W razie konieczności wspierają ich siły innych brygad. W skład Zgrupowania Zadaniowego Zachód wchodzi stu żołnierzy. Na początku akcji Straż Graniczną wspomagało 500 wojskowych. Pół roku temu było ich 200. Liczba terytorialsów zaangażowanych w pilnowanie granicy sukcesywnie spada, co wynika z poprawy bezpieczeństwa, osłabienia procederu nielegalnej imigracji oraz zmiany modelu działania żołnierzy WOT-u.
REKLAMA
– Po analizach dotychczasowych doświadczeń oraz ocenie obecnej sytuacji część posterunków stałych została przekształcona w patrole mobilne. Takie rozwiązanie zwiększyło elastyczność działania żołnierzy WOT-u i pozwoliło nam lepiej dostosować wykorzystanie sił do aktualnych potrzeb w rejonie odpowiedzialności. Przyjęty model działania umożliwia jednak szybkie zwiększenie stanów osobowych, jeżeli zajdzie taka konieczność – podkreśla plut. Arkadiusz Sekuła z 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, rzecznik prasowy operacji „Bezpieczny zachód”.
Zadaniem żołnierzy jest przede wszystkim patrolowanie terenów leśnych i nadrzecznych wzdłuż granicy, w tym także rejonów przejść pieszych i samochodowych, oraz miejsc potencjalnego przerzutu obcokrajowców. – Wspieramy Straż Graniczną i Policję. Staramy się też reagować na sygnały, które dostajemy od mieszkańców – mówi plut. Sekuła. Służba na granicy trwa 12 godzin, po tym czasie na kolejne pół doby następuje zmiana.
Żołnierze WOT-u w przypadku podejrzenia nieprawidłowości mają prawo kontrolować zarówno osoby piesze, jak i zmotoryzowane. Mogą sprawdzić dokumenty, a także bagażnik samochodu. W przypadku nieprawidłowości, po wstępnej kontroli, do dalszych działań wzywana jest Straż Graniczna.
Operacja „Bezpieczny zachód” decyzją rządu została przedłużona do 1 października 2026 roku z możliwością dalszego wydłużenia, w zależności od rozwoju sytuacji i bieżących potrzeb.