Stało się. Koalicja odstępuje od standardów, które sama chciała wyznaczać i wysłała do TK Macieja Berka, do niedawna ważnego członka rządu. „Poszło tam siedem osób, znakomitych profesorów i jesteśmy w tym samym miejscu” – mówi nam polityk broniący tego pomysłu.