Ben Gwir chce „Gazy” na Zachodnim Brzegu

magnapolonia.org 5 часы назад

Najnowsze wypowiedzi przedstawicieli izraelskiego rządu oraz decyzje premiera Benjamina Netanjahu dotyczące Zachodniego Brzegu budzą poważny niepokój. Według doniesień medialnych premier polecił przygotowanie szeroko zakrojonej operacji wojskowej w palestyńskich miejscowościach po tragicznych wydarzeniach w rejonie Nablusu. Jednocześnie minister bezpieczeństwa narodowego, syjonista Itamar Ben Gwir miał wezwać do potraktowania miast i wsi na okupowanym Zachodnim Brzegu „tak jak Strefy Gazy”, sugerując działania prowadzące do masowych zniszczeń infrastruktury.

Żydonazista Ben Gwir chce „Gazy” na Zachodnim Brzegu. – Będę żądał, aby izraelska armia wydała rozkaz zniszczenia domów Palestyńczyków biorących udział w takich incydentach i ich zwolennikówpowiedział minister ekstremista.Za każdego zabitego Żyda wróg musi ponieść stratę ziemi i domów – dodał.

Tego rodzaju retoryka jest alarmująca. Wzywanie do niszczenia całych miejscowości wykracza daleko poza deklaracje walki z uzbrojonymi grupami tzw. „terrorystów”. W cywilizowanych krajach odpowiedzialność karna ma charakter indywidualny, a nie zbiorowy. Co więcej, w prawie międzynarodowym obowiązuje zasada rozróżnienia między celami wojskowymi a ludnością cywilną oraz zakaz stosowania kar zbiorowych. Publiczne nawoływanie do dewastacji całych obszarów zamieszkanych przez ludność cywilną stoi w sprzeczności z tymi zasadami.

Nie jest to zresztą odosobniony przypadek. Część żydonazistów od lat formułuje postulaty rozszerzania osadnictwa, trwałego podporządkowania Zachodniego Brzegu i przymusowego wysiedlenia Palestyńczyków. Organizacje zajmujące się prawami człowieka oraz liczne instytucje międzynarodowe od dawna ostrzegają przed eskalacją przemocy osadników i pogarszającą się sytuacją ludności cywilnej na okupowanych terytoriach.

Szczególnie niepokojące jest normalizowanie języka odczłowieczającego przeciwnika. Historia XX wieku wielokrotnie pokazała, iż gdy przywódcy zaczynają mówić o całych miastach czy społecznościach jako o celu zniszczenia, granica między retoryką a rzeczywistością może zostać bardzo gwałtownie przekroczona. Takie wypowiedzi powinny spotykać się z jednoznacznym potępieniem niezależnie od tego, z której strony konfliktu pochodzą.

Jeżeli doniesienia o planowanej szerokiej ofensywie oraz wezwaniach do „gazańskiego” sposobu prowadzenia działań na Zachodnim Brzegu znajdą odzwierciedlenie w praktyce, społeczność międzynarodowa powinna stanowczo zareagować w celu wymuszenia przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego, ochrony ludności cywilnej oraz rozliczenia ewentualnych naruszeń. Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie mogą być usprawiedliwiane ani względami bezpieczeństwa, ani zemstą, ani tym bardziej rzekomym żydowskim wybraństwem.

Pokój i bezpieczeństwo w Ziemi Świętej nie zostaną osiągnięte poprzez kolejne fale zbiorowych, żydowskich represji i zniszczeń. Każdy polityk, który publicznie nawołuje do działań mogących prowadzić do masowego cierpienia ludności cywilnej, powinien liczyć się z ostrą krytyką oraz oceną w świetle prawa międzynarodowego. Tylko konsekwentne przestrzeganie tych samych standardów wobec wszystkich stron konfliktu daje szansę na ograniczenie spirali przemocy. Niestety, od wielu lat jesteśmy świadkami jawnego wyśmiewania międzynarodowych traktatów i konwencji przez ludobójczy, żydowskich reżim.

Polecamy również: UE chce by lewicowe NGO weryfikowały kto może być dziennikarzem

Читать всю статью