Jarosław Kaczyński pojawił się przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Prezes PiS poinformował, iż jest to interwencja poselska. Przed budynkiem od rana trwa protest w związku ze zmianą władz uczelni. - To wezwanie do władz, które nie podlegają Tuskowi, by podjęły działania - apelował prezes PiS. - Polska musi być suwerenna, demokratyczna - dodał.
Awantura przed AWS. Jarosław Kaczyński z kontrolą poselską

Przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości trwa protest związany ze zmianą na stanowisku rektora-komendanta uczelni. Zgodnie z decyzją Waldemara Żurka funkcję ma objąć Sławomir Cudak. Zjawił się on w piątek rano przed budyniem, ale nie został wpuszczony do środka. Na miejscu pojawił się Jarosław Kaczyński celem dokonania interwencji poselskiej.
- Bezprawie totalne, ale też obawiam się, iż taka próba z jednej strony sprawdzenia, jaka jest reakcja społeczna przed atakiem na Trybunał Konstytucyjny. A z drugiej strony jest to sprawa związana z taką taktyką krok po kroku, czy tam odkrajania po troszku, ale przede wszystkim sądzę, iż wymyślili sobie, iż najpierw trzeba sprawdzić jaka jest reakcja. Reakcja jest taka jak widzimy - mówił Jarosław Kaczyński przed budynkiem uczelni, oceniając zamieszanie ze zmianą władz placówki.
Prezes PiS nie uważa jednak, by to zmiany na AWS były w tej sprawie najważniejsze. Jego zdaniem władzy chodzi przede wszystkim o Trybunał Konstytucyjny. - Nie chodzi według mnie o przyjęcie tej uczelni, chociaż taki cel też na pewno jakieś znaczenie ma. Przede wszystkim chodzi o spróbowanie tego, co się będzie działo, jak dojdzie do tego rodzaju operacji. To jest w moim przekonaniu wyłączny cel tego przedsięwzięcia. Tak naprawdę chodzi o Trybunał Konstytucyjny - odpowiadał Jarosław Kaczyński pytany, dlaczego władzy zależy na przejęciu uczelni.
Jarosław Kaczyński przed budynkiem AWS. "To jest złamanie prawa"
Przed budynkiem AWS Jarosław Kaczyński zaapelował do "władz, które nie podlegają Tuskowi". Stwierdził, iż muszą one podjąć działania, aby zatrzymać to, co dzieje się w związku z Trybunałem Konstytucyjnym.
- To jest wezwanie do tych wszystkich władz, które nie podlegają Tuskowi, bo przecież są takie w Polsce, by podjęły wszystkie zgodne z prawem działania. To prawo powinno być interpretowane tak, iż Polska musi być suwerenna, musi być demokratyczna. To są te prawa najwyższe. Prawa, dla których przestrzegania trzeba użyć wszystkich możliwych środków. Jestem o tym głęboko przekonany - mówił prezes PiS.
Polityk stwierdził również, iż "to się nie uda bez szerokiego poparcia społecznego".
- To poparcie trzeba uzyskać, trzeba uzyskać wszelkimi możliwymi sposobami, bo nie może być tak, iż - jak w PRL-u ktoś celnie napisał - konstytucją jest cena kiełbasy, bo rzeczywiście cena kiełbasy często leżała leżała u podstaw różnych bardzo, bardzo ważnych troszkę zmieniających komunizm wydarzeń. Tutaj nie chodzi o cenę kiełbasy, nie chodzi choćby o cenę benzyny, chociaż to jest bardzo ważna sprawa, ale chodzi po prostu o to, czy będziemy żyli w państwie demokratycznym i suwerennym, bo to jest część realizacji planu, który zmierza do tego, żeby pozbawić Polskę suwerenności, i jeszcze do tego na ogromną skalę.
Więcej informacji wkrótce...











