Austria bierze się za integrację imigrantów. Ci przybysze, którzy nie będą chodzić na dedykowane im zajęcia asymilacyjne, zapłacą grzywnę – albo trafią do więzienia.
Austriacki rząd przygotował projekt ustawy, która zaostrza obowiązek integracji dla migrantów. Przybysze, którzy będą unikać chodzenia na zajęcia z języka i kultury niemieckiej, będą musieli zapłacić do 5000 euro grzywny. o ile odmówią, trafią na trzy tygodnie do więzienia.
Projekt wspiera minister ds. integracji, Claudia Bauer z chadeckiej partii ÖVP, która współtworzy austriacki rząd. Jak podkreśliła, stawianie na dobrowolność zawiodło: o ile migranci nie są zmuszani do integracji, to jej unikają. w tej chwili w kraju przebywa 48 tysięcy azylantów, którzy w ogóle nie pracują. Władze chcą to zmienić, właśnie poprzez przymus uczestnictwa w zajęciach integracyjnych.
Projekt ustawy przewiduje bardzo różne progi kar, zależnie od stopnia unikania obowiązkowych zajęć. Władze mają nadzieję, iż kary będą na tyle dotkliwe, iż skutecznie zmuszą imigrantów do rozpoczęcia integracji.
Problemem pozostaje sprzeciw lewicy. Chadecka ÖVP nie rządzi sama, ale tworzy gabinet razem z socjaldemokratyczną SPÖ oraz liberalną Neos. Te partie są, oczywiście, przeciwne silniejszej integracji przybyszów. Chadecja miała szansę zawiązać w 2025 roku koalicję z prawicową FPÖ, ale nie chciała się na to zdecydować, bo musiałaby oddać w jej ręce urząd kanclerski.
Teraz minister Bauer próbuje przekonać lewicowych kolegów w rządzie do przyjęcia projektu. Większość Austriaków z pewnością by mu przyklasnęła, bo problemy z integracją imigrantów to jedna z największych bolączek społecznych kraju.
Źródło: jungefreiheit.de
Pach

















