Djanaya Hampton z Perth pojechała w maju 2025 roku do Paryża, aby samotnie spędzić dwutygodniowe wakacje z okazji swoich urodzin. Podróż, która miała być okazją do zwiedzania francuskiej stolicy, zakończyła się jednak znacznie wcześniej, ponieważ Australijka uznała, iż mogła paść ofiarą próby porwania przez osoby związane z handlem ludźmi. Jej historia do złudzenia przypomina początek filmu „Uprowadzona” z Liamem Neesonem, choć w jej przypadku ostatecznie nie doszło do porwania.
Australijka cudem uniknęła porwania w Paryżu. Do pierwszego niepokojącego spotkania doszło wieczorem w pobliżu Wieży Eiffla. Do Hampton podeszło dwóch śniadych mężczyzn w wieku około 25–30 lat, którzy zaczęli rozmawiać z nią po angielsku. Jeden z nich, jak opisywała później Australijka, był „bardzo przystojny” i ubrany w markowe ubrania, dlatego początkowo nie zakładała, iż sytuacja może być niebezpieczna. Z czasem rozmowa zaczęła jednak przybierać coraz bardziej niepokojący charakter, ponieważ mężczyźni wypytywali ją, czy podróżuje sama, czy ma chłopaka, gdzie mieszka i czy zna w Paryżu jakieś osoby.
Następnie zaprosili ją na imprezę i mimo jej odmowy mieli przez cały czas nalegać, aby poszła z nimi. Hampton próbowała ich zniechęcić, mówiąc, iż w hotelu czeka na nią koleżanka, jednak mężczyźni nie odpuścili. W pewnym momencie zrobili jej zdjęcia, mimo iż nie wyrażała na to zgody, a ona sama przekazała im swój profil na Instagramie, czego później bardzo żałowała, obawiając się, iż w ten sposób udostępniła im dodatkowe informacje o sobie.
Australijka postanowiła wtedy ich zgubić. Najpierw poszła do restauracji, a później udała się do metra, licząc na to, iż w tłumie zdoła bezpiecznie się oddalić. Przez pewien czas wydawało jej się, iż plan się powiódł, jednak w metrze ponownie zobaczyła tych samych dwóch mężczyzn. Tym razem nie byli już sami – według jej relacji towarzyszyło im pięciu innych mężczyzn oraz dwie młode kobiety.
Sytuacja stała się dla Hampton szczególnie przerażająca, gdy jeden z mężczyzn miał powiedzieć: „Yep, she’s here”, czyli „Tak, ona tutaj jest”. Australijka uznała wówczas, iż grupa rzeczywiście jej szukała i wiedziała, gdzie się znajduje. Zaczęła płakać i prosić o pomoc, obawiając się, iż zostanie uprowadzona.
W pewnym momencie pomógł jej przypadkowy pasażer. Mężczyzna zauważył jej rozpacz, wyprowadził ją ze stacji, dał jej swoją kurtkę i odprowadził w bezpieczne miejsce, a następnie pozostał z nią do czasu przyjazdu taksówki, która zabrała ją do hotelu. Hampton wróciła do pokoju w stanie silnego stresu i obawiała się, iż osoby, które wcześniej ją śledziły, mogą wiedzieć, gdzie się zatrzymała, zwłaszcza iż miały dostęp do jej Instagrama.
Następnego dnia Australijka udała się do australijskiej ambasady, gdzie opowiedziała o wydarzeniach z poprzedniego wieczoru. Według jej relacji pracownica placówki powiedziała jej wprost, iż powinna wracać do domu, ponieważ istnieje ryzyko, iż została „oznaczona” przez gang handlarzy ludźmi i może ponownie znaleźć się w niebezpieczeństwie. Hampton miała jeszcze około pięciu dni urlopu, jednak jej lot został przyspieszony i następnego dnia opuściła Francję.
Australijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Handlu potwierdziło później, iż udzieliło swojej obywatelce pomocy konsularnej, nie ujawniając jednak szczegółów sprawy ze względu na zasady ochrony prywatności.
Hampton porównała całe zdarzenie do filmu „Uprowadzona” („Taken”) z Liamem Neesonem. Podobieństwo jest rzeczywiście uderzające, ponieważ w filmie młoda kobieta podróżująca do Paryża zostaje namierzona przez handlarzy ludźmi, którzy wykorzystują brak męskiej opieki i fakt, iż przebywa w obcym kraju. W historii Australijki również pojawia się samotna turystka w Paryżu, nieznajomi mężczyźni wypytujący ją o to, czy podróżuje sama i gdzie mieszka, próba nakłonienia jej do udania się z nimi w inne miejsce, a następnie pojawienie się większej grupy osób, która ponownie ją odnajduje i próbuje ją porwać.
Francuska policja nie była w stanie ustalić sprawców i ich zatrzymać. Kto wie, może współpracuje z handlarzami ludzi, zupełnie jak w tytułowym filmie?
Polecamy również: Bohater Czerwonego Krzyża oskarżony o zabójstwo













