Atak i przejęcie dokumentów

polska-zbrojna.pl 3 часы назад

Przeciwnik trzyma w swojej placówce ważne plany operacyjne. Zadaniem żołnierzy jest przepłynięcie na pontonach w okolice budynku, skryte podejście do niego, eliminacja siły żywej przeciwnika, przejęcie dokumentów i wycofanie się. Tak szkolili się żołnierze kompanii rozpoznawczej 10 Brygady Kawalerii Pancernej. Ćwiczenia trwały 24 godziny, w dzień i w nocy.

Najpierw, by zrealizować docelowe zadanie, żołnierze z kompanii rozpoznawczej 10 Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie przeprowadzili próbny napad na budynek przeciwnika. – W przypadku oddziałów rozpoznawczych najważniejsze jest jak najdokładniejsze zapoznanie się z warunkami, w których będzie przeprowadzona docelowa akcja – mówi kpt. Hubert Hyjek, dowódca kompanii. – Ważna jest obserwacja i dokładne ustalenie kompetencji poszczególnych grup, biorących udział w akcji: ubezpieczającej, wsparcia oraz napadu. Dlatego przed docelowym ćwiczeniem żołnierze wykonali makietę obiektu, który mieli opanować, aby przeprowadzić na niej symulowany atak i utrwalić podział zadań – tłumaczy oficer.

REKLAMA

Po symulacji przyszła pora na realizację zadania. Najpierw jednak żołnierze musieli przemieścić się w rejon działania wykonując ponad ośmiokilometrowy spływ pontonowy rzeką Kwisą. – Staramy się przynajmniej dwa razy w roku przeprowadzać ćwiczenia, które uwzględniają działania na wodzie. W tym przypadku spłynęliśmy z rejonu miejscowości Ławszowa w gminie Osiecznica w rejon Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Żagań – wyjaśnia kpt. Hyjek.

W ćwiczeniach wzięło udział kilkudziesięciu żołnierzy. Po dotarciu pontonami na miejsce przenikali w terenie lesistym w okolicę budynku, który był obiektem napadu. Na potrzeby ćwiczeń część kompanii wcieliła się w rolę przeciwnika, który odpowiadał ogniem podczas ataku. W trakcie szkolenia żołnierze wykorzystywali amunicję ćwiczebną UTM. Byli też wyposażeni w termo- i noktowizję, bowiem wejście do obiektu odbywało się w nocy.

– Jednym z zadań kompanii rozpoznawczych jest wykonanie skrytego podejścia, błyskawiczny napad i następnie kontrolowane odejście. Celem tych zajęć nie było utrzymanie obiektu, ale zdobycie dokumentów operacyjnych strony przeciwnej. Chodzi więc o szybki napad i jak najbardziej dyskretne wykonanie misji – tłumaczy dowódca kompanii. Kolejne podobne ćwiczenia odbędą się w 10 BKPanc jeszcze w tym roku.

Marcin Moneta
Читать всю статью