"Choroba to nie towar, choremu się towarzyszy, nie plotkuje o nim" - skomentował Szymon Hołownia publikację "Rzeczpospolitej" dotyczącą jego zdrowia. Autor artykułu stwierdził, iż wicemarszałek Sejmu i były lider Polski 2050 choruje na depresję. "Nie, nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami" - przekazał Hołownia. Do sprawy odniosła się też Naczelna Izba Lekarska.
Artykuł o zdrowiu Szymona Hołowni. Były marszałek Sejmu zabrał głos

"Wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory; gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość" - oświadczył wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, odnosząc się do poniedziałkowej publikacji "Rzeczpospolitej".
ZOBACZ: "Nienawiść do Pełczyńskiej-Nałęcz". Hołownia jasno o "grupie rozłamowców"
W poniedziałek dziennik opublikował na swoim portalu artykuł Jacka Nizinkiewicza, którego tematem jest powszechność depresji - również wśród polityków - w związku z przypadającym 23 lutego Międzynarodowym Dniem Walki z Depresją. W tekście tym czytamy też, iż z depresją walczy Szymon Hołownia.
"Nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły" - napisał Hołownia na platformie X.
Szymon Hołownia reaguje na artykuł o depresji. "Zmagam się z innymi wyzwaniami"
Były marszałek Sejmu podkreślił, że, autor artykułu napisał tekst na podstawie plotek bez jego wiedzy i zgody. "Jacku, postąpiłeś podle. Oby, wszyscy ci, którzy w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją, odważają się wyjść z kręgu cierpienia, szukają swojej nadziei, nigdy dla nikogo nie stali się przedmiotem politycznej gry, towarem, przypadkiem do kazania, tekstu czy ploteczek" - przekazał.
Redaktor @JNizinkiewicz postanowił, bez mojej wiedzy, zgody, bez rozmowy ze mną, przemocowo mnie „wyoutować” i ujawnić publicznie, na co choruję, na podstawie plotek, o których usłyszał na mieście od mojego „otoczenia”.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) February 23, 2026
„Newsa” spowija oczywiście czuła zachęta, by w kryzysie…
"O wszystkim, o czym uznam za stosowne, iż chcę publicznie opowiedzieć, z pewnością opowiem w swoim czasie" - oświadczył Hołownia. Do sprawy odniosła się Naczelna Izba Lekarska, która zaapelowała do mediów o "szczególną wrażliwość" w kwestii danych zdrowotnych osoby publicznej.
"Naczelna Izba Lekarska wyraża oburzenie z powodu kolejnego już, w ostatnim czasie, incydentu ujawnienia przez dziennikarzy danych zdrowotnych osoby publicznej. Takie działanie nigdy nie powinno mieć miejsca, a informacje dotyczące stanu zdrowia winny pozostawać pod szczególną ochroną" - przekazała NIL za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Naczelna Izba Lekarska wyraża oburzenie z powodu kolejnego już, w ostatnim czasie, incydentu ujawnienia przez dziennikarzy danych zdrowotnych osoby publicznej.
— Naczelna Izba Lekarska (@NaczelnaL) February 23, 2026
Takie działanie nigdy nie powinno mieć miejsca, a informacje dotyczące stanu zdrowia winny pozostawać pod szczególną…
Szymon Hołownia: Osoby chore mają prawo, by próbować stawać na nogi
Hołownia ocenił też w internetowym wpisie, iż choć często podnosi się argument o prawie opinii publicznej do wiedzy, to nie może on przeważać nad prawem osób chorych do godnego życia i spokojnej walki o zdrowie.
"Osoby chore mają z kolei prawo, by żyć. By próbować stawać na nogi. Pokonywać każdego dnia narzucane przez chorobę ograniczenia. Płacą za to wielką cenę. Nie potrzebują hałasu, tego by ktoś robił z nich exemplum wbrew ich woli, żeby karmił ich losem publiczność, by tak samemu zarobić na życie" - napisał Hołownia.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni










