Arktyka pod lupą NATO

polska-zbrojna.pl 4 часы назад

Sojusz Północnoatlantycki uruchomił nową inicjatywę na Dalekiej Północy – operację „Arctic Sentry” („Arktyczna Straż”). Jej celem jest uporządkowanie i wzmocnienie obecności NATO w Arktyce poprzez lepszą koordynację rozpoznania, odstraszania i planowania działań obronnych.

Zdjęcie ilustracyjne. Fregata HDMS Triton Królewskiej Marynarki Wojennej Danii mija górę lodową na wodach wokół Grenlandii, 6 listopada 2022 r.

„Arctic Sentry” nie oznacza tworzenia stałej, wielkoskalowej operacji z masowym rozmieszczeniem sił. Chodzi o integrację już prowadzonych aktywności – ćwiczeń, patroli morskich i lotniczych oraz narodowych planów obronnych – w jednolity system reagowania. Jak podkreślił Mark Rutte, sekretarz generalny NATO, celem jest „zebranie wszystkich dostępnych zasobów w Arktyce” i uzyskanie pełnego obrazu sytuacji w regionie.

Koordynację zapewniają struktury dowódcze NATO odpowiedzialne za północną flankę, w tym dowództwo sił połączonych w Norfolk w USA, które nadzoruje działania w rejonie północnego Atlantyku.

REKLAMA

Skuteczność tej inicjatywy zależy jednak od zdolności operowania w wyjątkowo wymagającym środowisku. Arktyka to ekstremalne warunki klimatyczne, ograniczona infrastruktura i ogromne odległości. Utrzymanie łączności, sprawna logistyka oraz interoperacyjność wojsk w temperaturach spadających do kilkudziesięciu stopni poniżej zera wymagają specjalistycznego sprzętu i wyszkolenia. Dlatego jednym z filarów „Arctic Sentry” są ćwiczenia w warunkach zimowych oraz rozwój umiejętności szybkiego przerzutu sił – zarówno komponentów morskich i lotniczych, jak i wojsk lądowych przygotowanych do działań w terenie arktycznym.

– Jedność Sojuszu, która została nadwątlona, a niektórzy stawiali znak zapytania, czy ona dalej istnieje, została na dzisiejszym spotkaniu ministrów potwierdzona – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po zakończeniu spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli, na którym zapadła decyzja o aktywowaniu inicjatywy. Polska na razie nie zadeklarowała, czy i jakie siły wystawi do „Arctic Sentry”. Ma to być przedmiotem dyskusji m.in. na obradach Komitetu Bezpieczeństwa.

„Państwo bliskie Arktyce”

W inicjatywę „Arctic Sentry” włączają się przede wszystkim państwa bezpośrednio związane z regionem Dalekiej Północy: USA, Kanada, Norwegia, Dania (odpowiedzialna za bezpieczeństwo Grenlandii), Islandia, Finlandia i Szwecja, a także wybrane państwa europejskie dysponujące zdolnościami morskimi i lotniczymi przydatnymi w działaniach w Arktyce – m.in. Wielka Brytania, Niemcy czy Francja. Trzon przedsięwzięcia tworzą jednak państwa nordyckie oraz Ameryka Północna, czyli kraje, dla których Arktyka jest bezpośrednim obszarem odpowiedzialności strategicznej.

Sztokholm już ogłosił, iż w ramach „Arctic Sentry” wyśle w rejon północnego Atlantyku myśliwce JAS 39 Gripen oraz elementy wojsk lądowych wyspecjalizowane w działaniach w trudnych warunkach klimatycznych. Również Finlandia i Norwegia deklarują ścisłą współpracę w zakresie patrolowania przestrzeni powietrznej i monitorowania ruchu morskiego.

Norwegia od lat ostrzega przed rosnącą aktywnością rosyjskiej Floty Północnej i modernizacją infrastruktury wojskowej na Półwyspie Kolskim. W ostatnich latach Moskwa odtworzyła i rozbudowała część dawnych baz arktycznych, wzmacniając zdolności obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz infrastrukturę dla okrętów podwodnych.

Rosja traktuje Arktykę jako strategiczny filar swojej pozycji mocarstwowej – zarówno z powodów militarnych, jak i gospodarczych. Szlak Północny wzdłuż rosyjskiego wybrzeża ma w przyszłości odgrywać większą rolę w globalnym handlu, zwłaszcza w warunkach postępującego topnienia lodów.

Rywalizacja o Arktykę nie ogranicza się jednak do Rosji. Równolegle rośnie zainteresowanie Chin, które określają się mianem „państwa bliskiego Arktyce” i inwestują w projekty infrastrukturalne oraz badawcze w regionie. NATO w swoich dokumentach strategicznych zwraca uwagę na konieczność monitorowania tej aktywności.

Grenlandia i polityczne napięcia

„Arctic Sentry” rusza tuż po kolejnej serii wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa na temat potrzeby przejęcia przez Stany Zjednoczone kontroli nad Grenlandią. Dyskusja wokół statusu wyspy – autonomicznego terytorium zależnego Danii – ponownie unaoczniła, jak wysoką rangę strategiczną ma dziś Arktyka w myśleniu o bezpieczeństwie transatlantyckim.

Ale inicjatywa NATO nie ma charakteru antyamerykańskiego i nie jest wymierzona w Waszyngton. Przeciwnie – USA pozostają kluczowym uczestnikiem działań w regionie, a infrastruktura amerykańska na Grenlandii od dekad stanowi element systemu wczesnego ostrzegania i obrony północnoatlantyckiej. „Arctic Sentry” wpisuje się w logikę kolektywnej obrony, a nie rywalizacji wewnątrz Sojuszu.

Warto jednak zauważyć, iż inicjatywa podkreśla rosnącą odpowiedzialność państw europejskich za bezpieczeństwo Dalekiej Północy. To europejskie siły – norweskie, fińskie, szwedzkie czy duńskie – w naturalny sposób stanowią pierwszą linię obecności w regionie. Wzmocnienie ich roli nie osłabia więzi transatlantyckich, ale wpisuje się w szerszy proces równoważenia ciężarów w ramach NATO.

Marcin Ogdowski
Читать всю статью