Prof. Andrzej Zoll wezwał 3 września Romana Giertycha do rezygnacji z obrony Przemysława Krala albo z mandatu poselskiego. Były prezes Trybunału Konstytucyjnego uznał łączenie obu ról za bardzo niedobrą sytuację. Spór dotyczy standardów życia publicznego w czasie śledztwa wokół giełdy Zondacrypto.
Zoll stawia sprawę jasno
Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, w programie „Newsroom WP” zwrócił się bezpośrednio do Romana Giertycha. Jego stanowisko było jednoznaczne: poseł Koalicji Obywatelskiej powinien zrezygnować z funkcji obrońcy Przemysława Krala albo z mandatu parlamentarnego. Zoll ocenił powstałą sytuację jako bardzo niedobrą.
Giertych poinformował wcześniej, iż od maja reprezentuje Krala, twórcę giełdy Zondacrypto. Jest przy tym czynnym posłem i uczestnikiem ostrego sporu politycznego. To właśnie połączenie dwóch ról wywołało sprzeciw byłego prezesa TK, a wcześniej także komentarze polityków i publicystów. Sprawa obrony Krala przez Giertycha ma więc wymiar szerszy niż relacja adwokata z klientem.
Prawo do obrony nie zamyka debaty o standardach
Każdy ma prawo do obrony, a wykonywanie zawodu adwokata nie oznacza utożsamienia się z działaniami klienta. Tego fundamentu państwa prawa nie wolno podważać. Równocześnie mandat poselski jest funkcją publiczną, która wymaga szczególnej przejrzystości, zwłaszcza gdy sprawa ma znaczenie polityczne i dotyczy wielu osób oczekujących na działania organów państwa.
Nie chodzi zatem o odbieranie komukolwiek prawa do adwokata. Chodzi o zaufanie obywateli do parlamentarzysty i o pytanie, czy jego działalność zawodowa nie tworzy politycznego konfliktu ról. Prof. Zoll odpowiedział na to pytanie bez uników. Giertych powinien wybrać.
Śledztwo musi pozostać wolne od politycznych rachub
Postępowanie dotyczące Zondacrypto prowadzą organy ścigania. Winę konkretnych osób może rozstrzygnąć wyłącznie sąd, a domniemanie niewinności obowiązuje na każdym etapie. Jednocześnie skala zainteresowania publicznego sprawą nakłada na instytucje obowiązek pełnego wyjaśnienia faktów, niezależnie od tego, którego środowiska politycznego dotyczą. Afera Zondacrypto obciąża dziś więcej niż jeden obóz, dlatego wybiórcze używanie jej do partyjnej walki byłoby kompromitacją państwa.
Giertych jest znany z bezpardonowych sporów z prawicą. Jako obrońca ma obowiązek działać w interesie klienta. Jako poseł odpowiada przed wyborcami i współtworzy władzę ustawodawczą. Formalna dopuszczalność nie wyczerpuje oceny politycznej. Polska potrzebuje standardu, w którym zaufanie publiczne waży więcej niż wygoda wpływowego parlamentarzysty.
Stawką jest wiarygodność państwa
Dla Polaków sprawa ma praktyczne znaczenie. Obywatel musi mieć pewność, iż śledztwo będzie służyło ustaleniu prawdy i ochronie pokrzywdzonych, a nie dostarczaniu amunicji jednej stronie wojny partyjnej. Sondaż dotyczący roli Giertycha pokazuje, iż społeczny odbiór tego połączenia ról sam stał się częścią problemu.
Apel prof. Zolla trafia więc w sedno. Poseł może bronić swojej decyzji prawnie, ale nie powinien udawać, iż polityczna cena nie istnieje. Mandat nie jest prywatnym dodatkiem do kancelarii. Jest zobowiązaniem wobec Rzeczypospolitej.
Źródło: Wirtualna Polska, „Prof. Zoll apeluje do Giertycha: niech pan zrezygnuje”
Źródło: WP Wiadomości















