Wystąpienie posła na Sejm RP prof. Andrzeja Zapałowskiego w sprawie projektu Prezydenta RP o „penalizacji banderyzmu” w Polsce
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Upłynęły ponad trzy dekady, od kiedy społeczeństwo polskie zaczęło prosić o uregulowanie problemu propagowania zbrodni ukraińskich nazistów na obywatelach polskich. 600 tysięcy zamordowanych, w tym około 150 tysięcy Polaków, ponad 400 tysięcy Żydów.
Przez ponad trzy dekady spadkobiercy ideowi ukraińskich nazistów swobodnie propagowali w Polsce swoje zbrodnicze czyny, korzystając ze wsparcia finansowego państwa polskiego. Wystarczy przeglądnąć organy Związku Ukraińców Polskich naszego słowa. Na przestrzeni dekad zobaczycie Państwo, iż ukazały się tam setki artykułów o bohaterstwie UPA.
Pojawiały się tam wprost teksty rewizjonistyczne mówiące np. Idea, iż Łemkowszczyzna, Zasanie, Chełmszczyzna i Podlasie to ukraińskie ziemie trzeba wkorzeniać i utwierdzać w świadomości i podświadomości Polaków. Oni tą ideę muszą przyjąć. Płacił polski podatnik. Na moje interpelacje zgłoszone od 1998 roku odpowiadano, iż w Polsce nie ma cenzury.
Od lat 90-tych ubiegłego wieku budowano w Polsce dziesiątki nielegalnych pomników ku czci UPA. Państwo polskie było bezsilne. Na moje interwencje odpowiadano wprost, tak są nielegalne. A budowniczych nielegalnych pomników przed organami państwa polskiego reprezentował Związek Ukraińców w Polsce.
Trochę materiałów panu ministrowi podam. Do dzisiaj istnieją nielegalne pomniki UPA. Należy przypomnieć, iż jeszcze w 2017 roku państwo wysyłało policję i służby, aby uniemożliwić rozbiórkę nielegalnych monumentów UPA. Chociażby tego największego w Hruszowicach w gminie Stubno. To samorządy realizowały interesy państwa polskiego zwalczając ideologię banderowską. I czas, aby zaczęło to robić państwo.
Przez dekady mówiono, iż nie jest dobry czas na takie posunięcia. Czyli na zakazanie propagowania ukraińskiego nazizmu w Polsce. Pytam się, co by było, gdyby dzisiaj należało zburzyć dziesiątki pomników UPA? Jakie by były konsekwencje międzynarodowe? A zrobiły to samorządy.
Dzisiaj jest zaskoczenie i szok, iż banderyzm na Ukrainie jest propagowany na szczeblu państwowym. Szanowni państwo, jesteśmy współwinni i Polska się do tego przyczyniła tolerując.








